Ziółkowski zadebiutował w Monzy. Awans do ćwierćfinału Pucharu Włoch
Dzień po wypożyczeniu z AS Romy Jan Ziółkowski wszedł na boisko w meczu Pucharu Włoch. Monza pokonała Torino 1:0, a w końcówce kluczową rolę odegrał system VAR, który cofnął rzut karny dla gości.
Monza pokonała Torino 1:0 w trzeciej rundzie Pucharu Włoch i awansowała do ćwierćfinału, w którym zmierzy się z prowadzonym przez Rubena Amorima Milanem. W meczu zadebiutował Jan Ziółkowski, który zaledwie dzień wcześniej został wypożyczony z AS Romy.
21-letni obrońca trafił do Monzy na zasadzie wypożyczenia do końca sezonu. W umowie zawarto klauzulę wykupu, która według doniesień wynosi 18 milionów euro. Polak od razu znalazł się w kadrze meczowej, choć spotkanie z Torino rozpoczął na ławce rezerwowych.
Jedynego gola w tym meczu strzelił Dany Mota. W doliczonym czasie pierwszej połowy, po zamieszaniu pod bramką gości, Omari Forson dośrodkował po ziemi, a Mota dołożył nogę i umieścił piłkę w siatce. Wcześniej, w 34. minucie, sędzia podyktował rzut karny dla Monzy po faulu Niccolo Fortiniego, ale po analizie VAR odwołał tę decyzję z powodu spalonego.
Ziółkowski wszedł na murawę w 76. minucie, zmieniając Yvane'a Maye. Krótko po wejściu był gotowy do interwencji, gdy w dobrej sytuacji znalazł się Duvan Zapata, ten jednak uderzył niecelnie. Polski stoper zaliczył kilka udanych wybić.
Kluczowy moment meczu rozegrał się w 96. minucie. Lorenzo Lucchesi zatrzymał ręką strzał rywala we własnym polu karnym. Arbiter wskazał na jedenasty metr, lecz po skorzystaniu z VAR zmienił decyzję, uznając, że obrońca starał się schować dłoń za plecy. Torino straciło szansę na wyrównanie, a Monza dowiozła minimalne prowadzenie do końca.