Lechia oczekuje 8 mln euro za Camilo Menę!
Kolumbijski skrzydłowy Lechii Gdańsk znalazł się na celowniku izraelskiego klubu, ale kwota, jakiej żąda pierwszoligowiec z Gdańska, może skutecznie zablokować ten transfer.
Camilo Mena może być kolejnym zawodnikiem, który opuści Lechię Gdańsk za poważne pieniądze. Kolumbijski skrzydłowy znalazł się na radarze Maccabi Tel-Awiw, co ujawnił Piotr Koźmiński z portalu Goal.pl.
Lechia, mimo spadku do I ligi, konsekwentnie utrzymuje bardzo wysokie oczekiwania finansowe wobec klubów zainteresowanych jej najlepszymi piłkarzami. Potwierdza to historia transferu Tomáša Bobčka do Frosinone Calcio, który może okazać się rekordową transakcją w dziejach polskiej ligi. W przypadku Meny gdańszczanie celują w kwotę 8 milionów euro.
Problem w tym, że taka suma wydaje się daleko poza zasięgiem Maccabi Tel-Awiw. Rekord transferowy izraelskiego klubu to 3,5 miliona euro zapłacone za Vidara Örna Kjartanssona, i to dekadę temu. Różnica między oczekiwaniami Lechii a historycznymi wydatkami Maccabi jest więc ogromna.
Blisko 24-letni Kolumbijczyk był już wcześniej łączony z kilkoma klubami, ale żaden nie spełnił wymagań finansowych gdańskiego zespołu. Okno transferowe w Izraelu zamyka się dopiero 16 września, a Maccabi nie gra w europejskich pucharach, więc obie strony mają czas na negocjacje.
Mena w bieżącym sezonie zdążył zdobyć bramkę i dołożyć trzy asysty w pięciu spotkaniach. Jego kontrakt z Lechią obowiązuje do połowy 2028 roku, co daje klubowi bardzo mocną pozycję negocjacyjną.