Afimico Pululu na celowniku Widzewa i klubu z Ligue 1
Afimico Pululu kolejny raz znajduje się w centrum transferowego zamieszania. Napastnik Jagiellonii Białystok udowadnia, że potrafi być kluczowym piłkarzem nie tylko dla klubu z Podlasia, ale i całej Ekstraklasy. Wyśmienita forma sprawiła, że o jego podpis rywalizować chcą nie tylko Widzew Łódź, lecz także ambitna drużyna z Ligue 1. Tymczasem kontrakt Pululu wygasa już po sezonie i wszystko wskazuje na to, że walka o jego przyszłość dopiero nabiera rumieńców.
Afimico Pululu nie schodzi z nagłówków i wcale nie chodzi jedynie o jego wyczyny strzeleckie w barwach Jagiellonii Białystok. Goleador, który w tym sezonie Ekstraklasy już 13 razy trafiał do siatki i dołożył także 8 asyst, stał się przedmiotem intensywnego zainteresowania na rynku. Bilans 19 bramek we wszystkich rozgrywkach sprawia, że 27-latek znów porusza wyobraźnię nie tylko polskich klubów.
Choć Jagiellonia robi wszystko, by zatrzymać swojego snajpera, to sytuacja jest daleka od stabilnej. Umowa Pululu wygasa wraz z końcem sezonu, a sam zainteresowany wciąż nie przesądził, gdzie będzie grał w przyszłych rozgrywkach. Jak podaje Goal.pl, "Jagiellonia walczy o swojego gracza, to jednak nie jest faworytem". Napastnik DR Konga regularnie otrzymuje zapytania transferowe z różnych stron Europy, jednak priorytetem ma być dla niego pozostanie na Starym Kontynencie i gra w mocniejszej lidze.
W zaskakujący sposób do gry o Pululu dołączył Widzew Łódź. Klub wyraża zainteresowanie „pod warunkiem utrzymania się w Ekstraklasie”, a rozmowy na temat warunków transferu prowadzone były już wcześniej. Rzecznik prasowy konsekwentnie ucina jednak wszelkie plotki, podkreślając, że łodzianie skupiają się obecnie wyłącznie na walce o ligowy byt, a sprawy kadrowe mogą wrócić na tapet dopiero po ostatniej kolejce.
Tymczasem, jak wynika z najnowszych informacji, do walki o napastnika włączył się klub z francuskiej Ligue 1. Dotąd Pululu odrzucał kierunki egzotyczne – nawet jeśli kusiły go warunki finansowe – i jest nastawiony na piłkarską rywalizację na wyższym poziomie w Europie. Scenariusz przenosin do Francji wydaje się więc niezwykle realny.
Nie ma też powodu, aby łodzianom nie wierzyć. Teraz faktycznie skupiają się na obronie Ekstraklasy, a co do Pululu, to według naszej wiedzy sygnał z Łodzi pozostaje jasny: „chętnie wrócimy do tematu, ale najpierw utrzymanie”.
Włodarze Widzewa są jednak pewni siły finansowej klubu i twierdzą, że nawet w starciu z konkurencją z Ligue 1 mogliby powalczyć o gwiazdę Jagiellonii. Warto przypomnieć, że Pululu w Łodzi mógłby zastąpić Andiego Zequiriego, którego z kolei kusi Servette Geneve – w tym przypadku w grę wchodzi opcja wypożyczenia z możliwością wykupu.
Ostateczne decyzje zapadną dopiero po zakończeniu rozgrywek. Jedno jest pewne: transferowa saga z udziałem Afimico Pululu dopiero się rozkręca, a kibice Jagiellonii, Widzewa i nie tylko mają na co czekać.