Real Sociedad odrzuca Mottę – Juventus nadal płaci trzy pensje trenerskie – StolicaSportu.pl

Real odrzuca Mottę. Juventus znów w finansowym potrzasku

Flaga Juventusu
fot. Pixabay
Domyślna grafika
Maciek
16 grudnia 2025 09:14
2 minuty czytania

Juventus nie zdołał odciążyć budżetu, mimo że pojawiła się nadzieja na zatrudnienie Thiago Motty przez Real Sociedad. Gdy klub z San Sebastian zdecydował się na Pellegrino Matarazzo, „Stara Dama” utknęła z kosztownymi kontraktami trzech szkoleniowców, których zwolniła w ciągu ostatnich miesięcy.

Juventus liczył, że Real Sociedad wybierze Thiago Mottę na swojego nowego trenera i tym samym włoski klub przestanie płacić mu wysokie wynagrodzenie. Sytuacja jednak, delikatnie mówiąc, nie potoczyła się po myśli turyńczyków.

Motta podpisał w Turynie trzyletni kontrakt latem 2024 roku, inkasując rocznie 3,5 mln euro netto. Ledwie po ośmiu miesiącach został jednak zwolniony, choć klub nadal jest zobligowany do wypłacania pensji jemu i całemu jego sztabowi szkoleniowemu. To efekt braku rozwiązanego kontraktu. Juventus już wcześniej ujawnił, że na rozliczenie tych zobowiązań zarezerwował w budżecie aż 16,3 mln euro, co ma wystarczyć aż do czerwca 2027.

Real Sociedad idzie inną drogą

W niedzielę na chwilę wydawało się, że kwestia „wygaszenia” kontraktu Motty rozwiąże się korzystnie dla turyńczyków – Włoch znalazł się bowiem na krótkiej liście kandydatów po zwolnieniu Sergia Francisco z Sociedad. Baskowie rozstali się z dotychczasowym trenerem już po pięciu miesiącach fatalnej passy w lidze. Jednak, jak relacjonował IlBianconero, hiszpański klub postawił ostatecznie na Pellegrino Matarazzo. Amerykanin, który ostatnio prowadził Hoffenheim i Stuttgart, ma przejąć drużynę od nowego sezonu.

Tym samym stare kontrakty szkoleniowców Juventusu nadal obciążają klubową kasę. Motta najwyraźniej nie zamierza się spieszyć i według doniesień czeka na naprawdę przekonującą ofertę, nie ryzykując szybkiej zmiany pracodawcy.

Bolesna seria na ławce trenerskiej "Starej Damy"

To nie koniec kłopotów ze związkami klub-trener: turyńczycy muszą wciąż finansować trzy kontrakty menedżerskie. Oprócz Motty, jakiś czas temu zwolnili Igora Tudora, który zastąpił Mottę, a po październikowej dymisji jego miejsce zajął Luciano Spalletti. Tak czy inaczej, klub zmuszony jest obecnie wypłacać pensje aż trzem trenerom, które sumarycznie mocno obciążają budżet pierwszej drużyny. Sytuacja, w której od ręki nie da się rozwiązać takich umów, pokazuje, jak łatwo wpaść w finansowe tarapaty nawet czołowym klubom Serie A.

Źródła: Juvefc.com, IlBianconero

Wybrane dla Ciebie