Patryk Peda przypomina o sobie. Ważny punkt Palermo
Jeszcze niedawno Patryk Peda kojarzony był z trudnymi chwilami i krótkim epizodem w reprezentacji Polski. Dziś polski defensor nie tylko regularnie wychodzi na boisko, ale stał się ważnym punktem Palermo, które coraz śmielej marzy o awansie do Serie A. Po miesiącach niepewności i problemów zdrowotnych Peda odzyskuje formę i miejsce w składzie, przypominając, że w piłce liczy się wytrwałość i moment, kiedy wszystko zaczyna iść po myśli zawodnika.
Kadencja Michała Probierza pozostawi po sobie wiele wspomnień — w tym te dotyczące niespodziewanego powołania Patryka Pedy. 23-letni defensor przez długi czas walczył ze zdrowiem i o miejsce na boisku, lecz teraz notuje najjaśniejsze miesiące w swojej młodej karierze. Palermo wierzy, że właśnie z Pedą uda się wrócić do Serie A.
Jeszcze niedawno o Patryku Pedzie usłyszeli głównie kibice śledzący rozgrywki włoskiej Serie C. Defensor trafił wtedy do seniorskiej reprezentacji Polski, kiedy pracę rozpoczął Michał Probierz. Dość szybko jednak – po debiucie na trzecim szczeblu ligowym – selekcjoner przestał na niego stawiać. Sytuację skomplikowały dodatkowo problemy zdrowotne i niemal całkowity brak minut w barwach Palermo.
Zimą 2024 roku powrót Pedy do Polski wydawał się coraz bliżej. Swoje zainteresowanie sygnalizowały między innymi Raków Częstochowa oraz Lechia Gdańsk. Obrońca ostatecznie odrzucił możliwość gry w Ekstraklasie. Chwilami mogło się wydawać, że ta decyzja nie wyjdzie mu na dobre.
Teraz jednak sytuacja obraca się o 180 stopni. Po niezłym wypożyczeniu do Juve Stabia, Pedzie udało się wywalczyć miejsce w Palermo. Ten sezon to już 27 występów, aż 17 z nich od pierwszych minut. W klubie z Sycylii nie ukrywają, że ambicje są wysokie.
Palermo z Filippo Inzaghim u sterów okupuje obecnie czwarte miejsce w tabeli Serie B, tracąc sześć punktów do drugiej Monzy. Zespół złapał mocny rytm od początku roku, notując sześć wygranych – i ofiarnie broniąc się także dzięki świetnej dyspozycji polskiego stopera.
Choć jeszcze niedawno przyszłość Pedy w Palermo wisiała na włosku, dziś trudno sobie wyobrazić linię obrony „rosanero” bez niego. Dla 23-latka najważniejsze stało się regularne granie, co zresztą wyraźnie przekłada się na pewność siebie na murawie. W piłce czasem wystarczy przetrwać najtrudniejsze chwile — to właśnie pokazuje historia polskiego defensora.