Dybala pod ścianą. Roma żąda zdecydowanej obniżki pensji
Paulo Dybala znalazł się na zakręcie kariery w AS Romie. Klub ze Stadio Olimpico, uwikłany w poważne problemy finansowe, postawił zawodnikowi jasny warunek: zostaje tylko wtedy, gdy zgodzi się na ponad 50-procentową obniżkę pensji. „Giallorossi” nie mają sentymentów. Dybala notuje solidne liczby we Włoszech, ale jego przyszłość coraz mocniej łączy się z powrotem do rodzinnej Argentyny. Zwłaszcza że Boca Juniors czeka z otwartymi ramionami.
Paulo Dybala stanął przed wyborem, który może zdefiniować jego dalszą karierę. Jak informuje „La Gazzetta dello Sport”, argentyński napastnik musi pogodzić się z drastyczną obniżką wynagrodzenia w AS Romie albo opuścić klub. Umowa obowiązuje tylko do końca sezonu, a włoski zespół nie ukrywa, że będzie ciąć koszty bez sentymentów.
Doradca zarządu, Claudio Ranieri, zapowiedział w mediach, że restrykcje budżetowe uderzą w pensje kluczowych postaci w zespole. Na tej liście, obok Dybali, znaleźli się także Lorenzo Pellegrini, Zeki Celik i Stephan El Shaarawy. Historyczny mistrz świata z Argentyny zarabia obecnie 8,5 miliona euro rocznie. Nowa propozycja? Minimum cztery miliony – tańszy o ponad połowę kontrakt, bez przestrzeni na negocjacje.
Dybala wypracował sobie pozycję czołowej postaci „Giallorossich” od kampanii 2022/2023. W tej części kariery zdobył 45 bramek i zaliczył 26 asyst w 135 spotkaniach. Mimo tych liczb zarząd nie zamierza uginać się pod presją wyników sportowych.
Dla kibiców Romy to chłodny prysznic, dla innych klubów – potencjał na hitowy transfer. Największe nadzieje na pozyskanie byłego zawodnika Juventusu ma Boca Juniors. Na wolny transfer czeka jak na gwiazdkę z nieba, choć w Buenos Aires nikt nie liczy na przebicie europejskich stawek płacowych. Ważniejsze byłoby powitanie z rozmachem na legendarnym La Bombonera.
Sam Dybala nie wyklucza zwrotu akcji i powrotu do ojczyzny. W rozmowie z Gastónem Edulem przyznał: „Widuję swoje zdjęcia z dzieciństwa na Instagramie... Kibice do mnie wypisują. Nigdy nie widziałem meczu Boca Juniors na La Bombonera. [...] Nie wiem, nie wiem... Zostawiam sobie furtkę na powrót do Argentyny. Bardzo bym tego chciał”.