Adam Buksa wciąż poza grą. Trener Udinese zdradza kulisy przedłużającej się przerwy
Adam Buksa nie wyszedł jeszcze na boisko dla Udinese w nowym roku. Jego przerwa trwa zdecydowanie dłużej, niż początkowo zakładano. Na dodatek trener Kosta Runjaic nie potrafi określić, kiedy reprezentant Polski wróci na ligowe murawy. Wyjaśnia, że rehabilitacja przeciąga się, a kontuzje łydki bywają wyjątkowo trudne do zaleczenia. Polak zdążył wcześniej rozegrać 16 spotkań i zdobyć jedną bramkę.
Początkowo 29-letni napastnik miał wrócić do gry znacznie szybciej, rzeczywistość okazała się dla Polaka mniej łaskawa niż przewidywano. Kontuzja łydki, z którą zmaga się zawodnik, wyklucza go już od spotkania z Lazio, które rozgrywane było 27 grudnia zeszłego roku.
Od tego czasu Buksa opuścił już pięć ligowych pojedynków. Jak zdradził trener Udinese Kosta Runjaić podczas konferencji prasowej przed meczem z Romą, Polak wciąż nie jest gotowy do wyjścia na murawę. Szkoleniowiec ujawnił:
Buksa wraca do zdrowia, wciąż jest w fazie rehabilitacji, ale zajmie to jeszcze trochę czasu. Kontuzje łydki nie zawsze są łatwe do wyleczenia, takie sytuacje mogą się zdarzyć, ale nie znamy dokładnego terminu powrotu do zdrowia
Wygląda więc na to, że kibice muszą uzbroić się w cierpliwość. Sztab nie chce ryzykować zaostrzenia urazu, dlatego powrót Polaka jest odwlekany, nawet jeśli pierwotnie liczono na szybszy powrót na boisko. W obecnym sezonie Buksa rozegrał dla Udinese 16 spotkań (ponad 600 minut), w których strzelił jednego gola.