Rząd Gabonu zawiesił reprezentację kraju po trzech porażkach w PNA
Gabin stanął na głowie po rozczarowujących występach na Pucharze Narodów Afryki – decyzja padła błyskawicznie: rząd zawiesił reprezentację i usunął dwóch najbardziej rozpoznawalnych zawodników — Aubameyanga oraz Ecuele Mangę. Głos polityków nie pozostawia wątpliwości: kompromitacja na arenie międzynarodowej nie zostanie wybaczona.
Środowa porażka 2:3 z Wybrzeżem Kości Słoniowej to był gwóźdź do trumny dla reprezentacji Gabonu na tegorocznym Pucharze Narodów Afryki. Drużyna nie wygrała ani jednego meczu, wyjeżdżając z Maroka w pośpiechu i, co gorsza, pod ostrzałem własnego rządu.
Porażki z Mozambikiem (2:3), Kamerunem (0:1) i Wybrzeżem Kości Słoniowej (2:3) rozwścieczyły gabońskich polityków, którzy uznali, że 'Czarne Pantery' nie tylko przyniosły wstyd na boisku, ale i skompromitowały wizerunek kraju.
Władzom nie wystarczyło już tłumaczenie się nieudaną formą. Nastroje były gorące i decyzja zapadła szybko: zawieszenie reprezentacji Gabonu do odwołania, rozwiązanie całego sztabu technicznego i zdecydowane pożegnanie z największymi gwiazdami, czyli Pierre’em Emerickiem Aubameyangiem i Bruno Ecuele Mangą, dotychczas kapitanem drużyny.
Jak czytamy w oświadczeniu rządu, decyzja ma być odpowiedzią na 'haniebny występ drużyny' i 'wielowymiarowe skutki' kompromitacji. Gabon podkreślił przy tym wartości etyki i wzorowości – pożegnanie z kluczowymi postaciami zespołu i całym personelem miało być sygnałem, że nikt nie jest nietykalny.
Biorąc pod uwagę haniebny występ drużyny na Pucharze Narodów Afryki Total Energies Maroko 2025 oraz wielowymiarowe skutki, które stoją w całkowitej sprzeczności z wartościami etyki i wzorowości propagowanymi przez Piątą Republikę, rząd podjął decyzję o: rozwiązaniu personelu technicznego; zawieszeniu drużyny narodowej do odwołania, usunięciu z drużyny graczy Bruno Ecuele Mangi i Pierre’a Emericka Aubameyanga.
Dodatkowo, Gabońska Federacja Piłki Nożnej otrzymała zadanie wywiązania się ze wszystkich obowiązków wobec państwa. Oficjalne stanowisko błyskawicznie obiegło futbolowe media społecznościowe.
Nie wiadomo, jak długo reprezentacja Gabonu pozostanie zawieszona, ale przeczuwa się, że odbudowa zaufania nie nastąpi szybko. Piłkarze i kibice zostali postawieni pod ścianą – presja zarówno na boisku, jak i poza nim, jeszcze nigdy nie była tak wyraźna.