Małecki i Avia Świdnik – kulisy rozstania. Doświadczony gracz zaskoczony decyzją klubu – StolicaSportu.pl

Rozczarowany Patryk Małecki tłumaczy się: Sam chciałem zrezygnować

Patryk Małecki
fot. avia-swidnik.pl
Domyślna grafika
Sonny
7 kwietnia 2026 22:44
2 minuty czytania

Komunikat Avii Świdnik o przesunięciu Patryka Małeckiego do rezerw był niemałym zaskoczeniem dla samego zawodnika. Doświadczony piłkarz sam chciał pożegnać się z klubem, jednak rozmowy utknęły na warunkach finansowych. Wedle relacji Macieja Decowskiego-Niemca, propozycję przejścia do rezerw złożył właśnie 37-latek, co stawia klubowe oświadczenie w nowym świetle.

Kiedy Avia Świdnik ogłosiła nagłe odsunięcie Patryka Małeckiego do zespołu rezerw, w środowisku piłkarskim zawrzało. Rzadko zdarza się, by były reprezentant Polski i postać z tak bogatym doświadczeniem, jak Małecki, został publicznie skrytykowany za „brak poszanowania zasad oraz słabą formę sportową”. Rzecz jednak nabrała rumieńców po relacji Macieja Decowskiego-Niemca z PodkarpacieLIVE.pl.

Okazuje się bowiem, że sam zainteresowany nie tak wyobrażał sobie rozstanie z Avią. Małecki, który do Świdnika trafił latem 2023 roku, miał być zdziwiony stanowiskiem klubu – według dziennikarza, już wcześniej zgłosił do zarządu chęć wcześniejszego rozwiązania obowiązującego kontraktu.

Do rozmów doszło, lecz prawdziwy mur pojawił się w momencie ustalania warunków finansowych. Konsensus nie został osiągnięty, więc były gracz Wisły Kraków i Pogoni Szczecin zaproponował… sam przejście do rezerw, aby spokojnie dograć sezon i po zakończeniu umowy odejść.

Tak czy inaczej, Małecki od momentu przyjścia do Avii miał swój solidny udział w wynikach ekipy – zdobył cztery bramki i dorzucił dwie asysty w 18 meczach bieżącego sezonu. Zespół prowadzony przez doświadczonych graczy prowadzi w tabeli III ligi, grupy IV, wyrośniętym na głównego faworyta w wyścigu po awans.

Ostatecznie nieporozumienie z zarządem sprawiło, że dogadanie ewentualnego rozstania będzie jeszcze trudniejsze. Kibice świdnickiego klubu mogą tylko obserwować, jak potoczą się losy piłkarza, który jeszcze rok temu był jednym z filarów swojej ekipy.

Źródło: PodkarpacieLIVE.pl

Wybrane dla Ciebie