Mateusz Żukowski: sensacja z 1. FC Magdeburg na radarze reprezentacji Polski – StolicaSportu.pl

Sztab reprezentacji Polski obejrzy Żukowskiego

Mateusz Żukowski
Domyślna grafika
Eryk
13 lutego 2026 10:07
3 minuty czytania

Przemiana Mateusza Żukowskiego w maszynę do strzelania goli w niemieckim 1. FC Magdeburg sprawiła, że znalazł się na radarze sztabu reprezentacji Polski. Asystent selekcjonera Jacek Magiera zapowiada, że obserwacja zawodnika na żywo to tylko kwestia czasu. Do niedawna nierówny wicemistrz Polski ze Śląska Wrocław, dziś groźny napastnik rozważany pod kątem gry w barażach o mistrzostwa świata.

Mateusz Żukowski jeszcze kilka miesięcy temu żegnał się ze Śląskiem Wrocław po gorzkim spadku z Ekstraklasy. Atmosfera wokół zawodnika była, delikatnie mówiąc, umiarkowana – wrocławscy kibice, którzy pamiętali jego sinusoidę formy, nie płakali po jego odejściu. Jednak od transferu do niemieckiego 1. FC Magdeburg los zdaje się toczyć całkiem nową, sensacyjną ścieżką.

Pierwszym wyzwaniem Żukowskiego była kontuzja. Gdy jednak uporał się z problemami zdrowotnymi, trener Magdeburga ustawił go na pozycji, której jeszcze nie eksplorował – w samym sercu ataku. Okazało się to ruchem genialnym: 9 goli w 9 meczach ligowych to wynik, jakiego w Ekstraklasie nie osiągnął nawet na przestrzeni ponad stu występów. Żukowski przed laty uchodził za motorycznego asa z potencjałem, który „musi cię kilka razy zirytować, zanim raz zaimponuje”, obecnie jednak przyćmił wszelkie poprzednie etapy kariery.

Dziennikarze i sztab kadry narodowej zaczęli przyglądać się nowemu napastnikowi z uwagą. Asystent selekcjonera Jacek Magiera przyznał niedawno w rozmowie z Kanałem Sportowym, że selekcjoner Jan Urban i jego pomocnicy zamierzają pojechać do Magdeburga, by zobaczyć Żukowskiego „w meczach o stawkę”. Jak przyznał Magiera:

„Znam go doskonale, prowadziłem go w młodzieżówce. To chłopak o ogromnych możliwościach, ale miał problem z graniem pod presją. Cieszę się, że w końcu puściło i odblokował się. Pojedziemy do Magdeburga, zobaczymy, jak gra w meczach o stawkę. Świeża krew w kadrze jest potrzeba, żeby piłkarze podstawowi czuli, że muszą cały czas pracować nad sobą”.

Znam go doskonale, prowadziłem go w młodzieżówce. To jest chłopak o ogromnych możliwościach, ale miał problem z graniem pod presją. Cieszę się, że w końcu puściło i odblokował się. Pojedziemy do Magdeburga, zobaczymy, jak gra w meczach o stawkę. Świeża krew w kadrze jest potrzeba, żeby piłkarze podstawowi czuli, że muszą cały czas pracować nad sobą.
Jacek Magiera dla Kanału Sportowego

Magiera zna piłkarza nie tylko z młodzieżówki, ale i z czasów wspólnej pracy we Wrocławiu. Już wtedy mówił w publicznych wywiadach, że Żukowski na treningach prezentuje zupełnie inny poziom niż w spotkaniach o punkty. Po przeprowadzce do Magdeburga te proporcje wyraźnie się odmieniły: Polak nie tylko zaczął trafiać regularnie, ale i doczekał się poważnych rozważań na temat potencjalnego powołania do reprezentacji Polski – być może nawet na zbliżające się baraże o wyjazd na mundial. Już wkrótce sztab kadry wybiera się do Niemiec, by przyjrzeć się „maszynie do goli” w akcji. Magdeburg rozegra najbliższe spotkanie ligowe w niedzielę 15 lutego, mierząc się u siebie z Arminią Bielefeld o 13:30. Nowy Żukowski nie przestaje zaskakiwać.

Źródło: Kanał Sportowy

Wybrane dla Ciebie