Lewandowski opóźni przylot na zgrupowanie przez wyjątkową misję w Nowym Jorku
Robert Lewandowski nie pojawi się o czasie na zgrupowaniu reprezentacji Polski, bo czeka na niego niezwykłe zadanie w Nowym Jorku. Kapitan Biało-Czerwonych jako pierwszy Polak w historii ma włączyć biało-czerwone podświetlenie Empire State Building z okazji Dnia Niepodległości.
Robert Lewandowski nie poprowadzi pierwszego treningu z reprezentacją Polski, bo już odleciał za Atlantyk na niezwykłą misję. Napastnik nieprzypadkowo wybrał Nowy Jork, choć dla kadry to spore zamieszanie — kapitana zabraknie na starcie zgrupowania w Warszawie, które ruszyło 10 listopada.
Jak przekazał Paweł Żuchowski z RMF FM, "Robert Lewandowski włączy podświetlenie Empire State Building w barwy biało-czerwone przed Dniem Niepodległości". To niecodzienny gest: nigdy w historii słynny nowojorski drapacz chmur nie rozbłysł polskimi barwami. Kapitan Biało-Czerwonych stanie się zatem twarzą naszego święta w samym centrum światowej metropolii.
Opóźnienie Lewandowskiego wywołało poruszenie, tym bardziej że kadra już przygotowuje się do ostatnich starć w eliminacjach mistrzostw świata. Drużyna Jana Urbana czeka na mecze z Holandią na Stadionie Narodowym, następnie na wyjazd z Maltą. Można oczekiwać, że Polacy utrzymają drugą pozycję w grupie i pojawią się w barażach — jednak na razie największym echem odbija się decyzja lidera.
Jeszcze w niedzielę Lewandowski wybiegł w podstawowym składzie Barcelony przeciwko Celcie Vigo. Napastnik "Dumy Katalonii" rozstrzelał się w galowym stylu, strzelając pierwszego hat-tricka w całym bieżącym sezonie (2025/26), a jego zespół zwyciężył 4:2.
W sumie w 12 meczach nowego sezonu Lewy zdobył już siedem bramek, a kontrakt z Blaugraną wygasa wraz z końcem czerwca.