Kto ubierze reprezentację Polski? PZPN blisko decyzji
Zmiana partnera reprezentacji Polski w zakresie strojów jest tuż za rogiem, a do gry o wieloletni kontrakt weszły trzy firmy. Największą determinację wykazuje Adidas, który po utracie umowy z niemieckim związkiem zamierza przekierować uwagę na polski rynek. PZPN zamierza wybrać nowego dostawcę do połowy kwietnia, przy czym finansowy aspekt kontraktu odgrywa kluczową rolę. Decyzja wpłynie na kształt koszulek i ich dostępność dla kibiców od 2027 roku.
PZPN jest o krok od wyboru nowego partnera w zakresie strojów dla reprezentacji Polski. Obecna umowa z Nike obowiązuje do końca 2026 roku, jednak amerykańska firma nie bierze udziału w nowym przetargu. Już teraz wiadomo, że od 2027 roku reprezentanci zagrają w nowych barwach, a kontrakt ma obowiązywać przez osiem kolejnych lat.
Według informacji podanych przez "Przegląd Sportowy Onet", na ostatniej prostej pozostało trzech kandydatów: polska Keeza, włoski Macron oraz niemiecki Adidas. To właśnie ten ostatni koncern uchodzi za zdecydowanego faworyta. Po zaskakującej utracie kontraktu z Niemieckim Związkiem Piłki Nożnej, Adidas mocno zabiega o obecność na polskim rynku – źródło podaje, że "Niemcy z Herzogenaurach mają duże ciśnienie na ten kontrakt".
Keeza w przetargu stawia na dostępność i niższe ceny: według przedstawicieli firmy oficjalne repliki koszulek kadry można by oferować za 250-300 zł, podczas gdy obecnie sięgają około 700 zł. Jednak głównym kryterium pozostaje finansowy aspekt umowy. PZPN oczekuje ok. 30 mln zł za rok współpracy, co ma pokryć straty związane z nieudanym awansem na mundial 2026. Bez dodatkowych środków z FIFA i umów sponsorskich Związek szuka więc możliwie korzystnej oferty.
Niemiecki Adidas to marka doskonale znana polskim kibicom – nasza kadra występowała w strojach tej firmy w latach 1974-1992, czyli w okresie największych sukcesów na światowych turniejach. Ten sentyment z pewnością może mieć znaczenie wizerunkowe, choć decydujące będą liczby.
Włoski Macron także rośnie w siłę na europejskim rynku piłkarskim i nie jest nowicjuszem na polskim podwórku – w jego strojach grają już Lech Poznań, Widzew Łódź i Wisła Kraków. Choć oferta tej marki jest rozważana, wszystko wskazuje na to, że wyścig rozstrzygnie się pomiędzy niemieckim a polskim producentem.