Kamil Grosicki komentuje powrót do kadry. "Oddam jej serce!"

Kamil Grosicki, który jeszcze niedawno żegnał się z reprezentacją Polski, właśnie otrzymał niespodziewane powołanie na wrześniowe zgrupowanie. Jego powrót do kadry wywołał gorącą dyskusję w środowisku piłkarskim, a sam zawodnik nie pozostał obojętny i zabrał głos, podkreślając przywiązanie do narodowych barw. Komentarze po tej decyzji – od głosów kontrowersji po osobiste oświadczenie Grosickiego – rozgrzewają kibiców przed meczami z Holandią i Finlandią.
Kamil Grosicki jeszcze kilka tygodni temu rozgrywał oficjalny pożegnalny mecz, ciesząc się uznaniem kibiców oraz symbolicznie zamykając reprezentacyjny rozdział. Tymczasem selekcjoner Jan Urban kolejny raz zaskakuje powołaniami na wrześniowe zgrupowanie, w których znalazł się doświadczony skrzydłowy Pogoni Szczecin.
Czytaj także
Lista ogłoszona w piątek natychmiast wzbudziła spore emocje. Powrót Grosickiego, który miał już swoje „pożegnanie” z orłem na piersi, stał się jednym z najgorętszych tematów tego dnia. Z jednej strony fani dzielą się na tych, którzy doceniają doświadczenie zawodnika, a z drugiej strony nie brak głosów krytyki. Wśród najostrzej wypowiadających się pojawił się Jacek Bąk, o czym szeroko dyskutowano w środowisku piłkarskim.
Grosicki sam postanowił rozprawić się ze spekulacjami, jednoznacznie komentując swoją obecność w kadrze. „Gra w kadrze zawsze była dla mnie największym honorem. Choć wcześniej pożegnałem się z reprezentacją, tej drużynie nie można odmówić. Jestem zaszczycony powołaniem od trenera Jana Urbana. Z wielką radością przyjadę na zgrupowanie i znów oddam kadrze serce” – napisał piłkarz Pogoni Szczecin, jasno dając do zrozumienia, że zamierza ponownie walczyć o narodowe barwy.
W obecnych rozgrywkach PKO BP Ekstraklasy Grosicki wystąpił w sześciu meczach, zdobywając gola i dokładając cztery asysty, co potwierdza, że nadal potrafi być motorem napędowym zespołu. Wyjazdowe mecze z Holandią oraz spotkanie z Finlandią pokażą, czy jego powrót wpłynie pozytywnie na grę biało-czerwonych. Tak czy inaczej, temat powrotu „Grosika” do reprezentacji na pewno jeszcze długo nie ucichnie wśród kibiców i komentatorów.