Iran chciał zagrać z Polską i zapłacić karę Nigerii
Niecodzienna propozycja płynąca z irańskiej federacji totalnie zaskoczyła działaczy PZPN. Polska reprezentacja mogła rozegrać mecz towarzyski z Iranem zamiast pierwotnie planowanego sparingu z Nigerią. Choć warunki finansowe i organizacyjne były atrakcyjne, decyzja w tej sprawie zapadła bez cienia wątpliwości. O kulisach tej oferty opowiedzieli dziennikarze w podcaście „Ofensywni” i zwrócili uwagę na kilka nieoczywistych aspektów rozmów z Irańczykami.
Rzeczywiście, to jedna z tych historii, o których kibice mogli nawet nie usłyszeć, gdyby nie dziennikarze z podcastu „Ofensywni”. W kulisach przygotowań do letnich spotkań towarzyskich, PZPN otrzymał zaskakującą ofertę od federacji Iranu. Irańczycy, którzy już zapewnili sobie udział w najbliższych mistrzostwach świata po remisie z Uzbekistanem, postanowili ubarwić przygotowania i zaproponowali Polakom wspólny sparing – i to na własnych, nietypowych warunkach.
Zamiast wcześniej zaplanowanego meczu z Nigerią, Irańska Federacja Piłkarska chciała spotkać się z Biało-czerwonymi na neutralnym terenie w Turcji. Co więcej, byli gotowi pokryć całość kosztów związanych z zerwaniem umowy z rywalem z Afryki i dorzucić odszkodowanie do wcześniejszych ustaleń. Jak relacjonowali Łukasz Olkowicz i Piotr Wołosik, propozycja miała wszelkie walory „oferty nie do odrzucenia” – przynajmniej na pierwszy rzut oka.
Jak wyjaśniano w podcaście, stawka była bardzo wysoka także dzięki wyjątkowej hojności strony irańskiej. Świeżo po awansie na mundial chcieli solidnego rywala, a Polska wpisywała się w ich oczekiwania sportowe. Problem pojawił się jednak przy kilku mniej widowiskowych aspektach – organizacyjnych, wizerunkowych, a nawet politycznych. Spotkanie poza granicami kraju z pewnością nie ucieszyłoby polskich kibiców, a cała akcja groziła negatywnym odbiorem medialnym.
Pojawiło się również pytanie o lojalność wobec wcześniej zawartych umów. Jak podkreślił Wołosik, „PZPN, chcąc być przede wszystkim lojalny wobec Nigerii, bo umowy podpisane należy respektować, nie podjął tematu”.
Tym samym, pomimo finansowej i organizacyjnej atrakcyjności, zarząd związku błyskawicznie zamknął temat, nie podejmując dalszych negocjacji. Ryzykowny politycznie oraz sportowo pomysł nie przeszedł nawet do drugiej fazy rozważań.
Ostatecznie, choć przez chwilę pojawiła się realna szansa na niecodzienny mecz z Iranem, reprezentacja podtrzyma ustalenia i rozegra 31 maja spotkanie z Ukrainą, a trzy dni później – zgodnie z planem – z Nigerią.