GKS Katowice w półfinale Pucharu Polski – awans po rzutach karnych – StolicaSportu.pl

Kolejny zawód Widzewa. GKS Katowice w półfinale Pucharu Polski!

Rafał Strączek
fot. Marcin Szymczyk
Domyślna grafika
Maro
3 marca 2026 23:44
2 minuty czytania

W Katowicach rozegrano ćwierćfinałowy pojedynek Pucharu Polski, w którym GKS Katowice po serii rzutów karnych wyeliminował Widzew Łódź i zapewnił sobie awans do półfinału tych rozgrywek. Trener łódzkiego zespołu, Igor Jovićević, liczył, że zmiana ustawienia na 1-3-5-2 odmieni grę jego podopiecznych, jednak przebieg meczu przypominał wcześniejsze, nieudane występy Widzewa. Po końcowym gwizdku zespół Widzewa nie ukrywał rozczarowania, a przyszłość Igora Jovićevicia na ławce trenerskiej stanęła pod znakiem zapytania.

Już przed spotkaniem szkoleniowiec przyznał: 'Gramy dobrze, ale nie wygrywamy'. I rzeczywiście, także tym razem łodzianie musieli uznać wyższość rywala. GKS wyszedł na prowadzenie w 28. minucie, gdy po wrzucie z autu Alan Czerwiński zacentrował w pole karne, a Lukas Klemenz wykończył akcję niczym rasowy napastnik.

Choć do przerwy gospodarze mogli prowadzić wyżej – tuż przed gwizdkiem Bartosz Nowak wypatrzył w polu karnym Ilję Szkurina, lecz Bartosz Drągowski skutecznie zatrzymał jego strzał. Po zmianie stron Widzew ruszył do ataku. Najpierw doskonałą okazję miał Emil Kornvig, później wyrównał Andi Zeqiri po płaskim dograniu od Samuela Kozlovsky'ego.

Kolejne fragmenty należały do gości. Widzew zdominował środek pola, a w 62. minucie Sebastian Bergier stanął przed bramkarzem GKS, ale uderzył wprost w Rafała Strączka. Odpowiedź Katowic była dużo skromniejsza – celny okazał się strzał nożycami Mateusza Wdowiaka, lecz radość uciszyła chorągiewka arbitra sygnalizująca minimalnego spalonego.

Emocje nie opuszczały boiska do końca dogrywki. Ostatnią wartą uwagi sytuację pod bramką GKS zaprzepaścił Fran Alvarez, uderzając obok słupka w finałowej akcji. Rozstrzygnięcie musiały przynieść rzuty karne. Katowiczanie wykonywali swoje próby bezbłędnie, natomiast po stronie Widzewa pomylił się Mariusz Fornalczyk, który posłał piłkę nad poprzeczką. GKS wygrał tę próbę nerwów 4:2 i mogło cieszyć się z awansu.

GKS Katowice - Widzew Łódź 1:1pd. (1:0, 1:1, 1:1)  karne 4:2
1:0 Lukas Klemenz 28
1:1 Andi Zeqiri 53

rzuty karne: 1:0 Jędrych, 1:0 Fran Alvarez (obroniony), 2:0 Nowak, 2:1 Kornvig, 3:1 Rasak, 3:2 Cheng, 4:2 Milewski, 4:2 Fornalczyk (niecelnie)

Statystyki meczowe dostarczony przez Superscore

Źródło: Stolica Sportu

Wybrane dla Ciebie