Oskar Pietuszewski z asystą, FC Porto wygrywa z Rio Ave – StolicaSportu.pl

Ważna wygrana Porto, asysta Pietuszewskiego!

Oskar Pietuszewski
fot. www.fcporto.pt
Domyślna grafika
Leon
22 lutego 2026 23:27
2 minuty czytania

W niedzielę Oskar Pietuszewski po raz drugi z rzędu wybiegł w podstawowej jedenastce FC Porto. Polak zanotował kluczową asystę przy golu, który dał Smokom zwycięstwo nad Rio Ave 1:0. Choć młody pomocnik momentami grał zbyt indywidualnie, jego rajd z 22. minuty mógł przekonać trenera. Rywalom nie udało się wykorzystać niepewności defensywy Porto, a zespół zachował bezpieczną przewagę nad Sportingiem.

Oskar Pietuszewski od dwóch spotkań staje się coraz mocniejszym punktem FC Porto. Drużyna w starciu z Rio Ave wywalczyła trzy punkty po trudnym, pełnym walki meczu 23. kolejki portugalskiej ekstraklasy.

W niedzielnym spotkaniu Polak po raz drugi z rzędu wyszedł w podstawowej jedenastce i już w 22. minucie miał znaczący udział przy jedynym golu. Dynamiczny rajd Pietuszewskiego na lewej stronie boiska zakończył się idealnym podaniem w okolice piątego metra, a tam całą akcję wykończył Victor Froholdt. Asysta Polaka dała Porto prowadzenie, którego zespół nie oddał już do końca spotkania.

Chwilę później Pietuszewski próbował jeszcze swoich sił w ofensywie, ale zdarzało mu się podjąć zbyt ryzykowną decyzję czy łatwo stracić piłkę. Sędziowie unieważnili także jego kluczowe podanie przy bramce Deniza Gula z początku drugiej połowy – wtedy młody pomocnik był na niewielkim spalonym.

Mimo kilku nerwowych zagrań 17-latek zszedł z boiska dopiero w 65. minucie – jeszcze przed zmianą wykopał piłkę w trybuny w prostej sytuacji do dośrodkowania, czym nieco zirytował kibiców. Jak informuje SportoweFakty, trener może mieć prawo czuć niedosyt wobec braku dojrzałości w kilku zagraniach, ale nie można odebrać Pietuszewskiemu wpływu na wynik meczu.

Obrona Porto także nie miała łatwego zadania. Jan Bednarek, który rozegrał cały mecz, przy jednej z akcji w pierwszej połowie ledwo nie sprokurował groźnej sytuacji, myląc się przy wślizgu. Na szczęście rywale nie wykorzystali tej okazji, a Polak grał później już na solidnym poziomie. Z kolei Jakub Kiwior z powodu kontuzji nie znalazł się nawet w kadrze meczowej.

FC Porto po tej kolejce ma 4 punkty przewagi nad Sportingiem – wciąż jest to komfortowa przewaga w wyścigu o mistrzostwo Portugalii. W Rio Ave wciąż kontuzję leczy Cezary Miszta, podstawowy bramkarz drużyny, która coraz bardziej jest zagrożona spadkiem.

FC Porto – Rio Ave 1:0 (1:0)
1:0 Victor Froholdt 22

Tabela rozgrywek dostarczony przez Superscore

Źródło: Stolica Sportu

Wybrane dla Ciebie