Oskar Pietuszewski debiutuje w FC Porto – Polak rozstrzyga mecz – StolicaSportu.pl

Porto wygrywa z Vitorią. Pietuszewski w debiucie wywalczył rzut karny

Oskar Pietuszewski
fot. FC Porto
Domyślna grafika
Eryk
18 stycznia 2026 23:37
2 minuty czytania

Już w pierwszym ligowym występie w barwach FC Porto Oskar Pietuszewski pokazał, że nie bez powodu wiązano z nim wielkie nadzieje. Siedemnastolatek wywalczył decydujący rzut karny, który dał Smokom cenne trzy punkty w meczu z Vitorią Guimaraes.

Ostatnie tygodnie dla Oskara Pietuszewskiego były niczym emocjonująca karuzela – od plotek transferowych, przez spekulacje o Bayernie Monachium czy klubach Premier League, aż po definitywny transfer do FC Porto. Właśnie w portugalskim gigancie młody skrzydłowy z Jagiellonii Białystok miał szansę rozpocząć nowy rozdział i – jak się okazuje – zrobił to z przytupem.

Nie był to transfer z gatunku cichych ruchów – Pietuszewski, mając zaledwie siedemnaście lat, szturmem wkroczył do jednej z najmocniejszych lig w Europie. I od razu znalazł się w znajomym otoczeniu – blok defensywny Porto tworzą przecież Jan Bednarek oraz Jakub Kiwior, co bez wątpienia ułatwiło proces aklimatyzacji byłemu piłkarzowi Jagiellonii.

Pierwsze dni w Portugalii upłynęły więc pod znakiem szybkiego wdrożenia do drużyny. Choć debiut na murawie nie nastąpił od razu – Pietuszewski najpierw musiał uzbroić się w cierpliwość i zasiąść na ławce rezerwowych w meczu z Benficą Lizbona. Kibice Smoków doczekali się jednak momentu prawdy dopiero podczas ligowego starcia z Vitorią Guimaraes.

Na plac gry zameldował się w 73. minucie, gdy tablica wyników wciąż pokazywała bezbramkowy remis. I wtedy rozpoczęło się to, co kibice tak lubią – dynamika, wejście smoka i oddech polskiego futbolu w Europie. W ciągu sześciu minut od wejścia na boisko Pietuszewski pojawił się pod polem karnym rywali i został sfaulowany. Arbiter nie miał wątpliwości – jedenastka. Do piłki podszedł Alan Varela i pewnym strzałem dał Porto prowadzenie, które zamieniło się w kolejne ligowe zwycięstwo ekipy z Estadio do Dragao.

Źródła: Stolica Sportu, Eleven Sports

Wybrane dla Ciebie