Oskar Pietuszewski zachwycony debiutem w FC Porto: „Nie myślałem, że od razu będę grał”
„Na pewno nie myślałem, że od razu będę grał” – takie słowa padły z ust Oskara Pietuszewskiego, gdy zimą przeniósł się z Jagiellonii do FC Porto. Już po kilku miesiącach skrzydłowy z Podlasia stał się gwiazdą ofensywy portugalskiego giganta i zapracował na powołanie do reprezentacji Polski.
Oskar Pietuszewski zimą postawił wszystko na jedną kartę i opuścił Jagiellonię Białystok, stawiając na transfer do FC Porto. Podlasianie skasowali za niego 8 milionów euro, lecz cała operacja mogła przynieść jeszcze większą kwotę dzięki bonusom, jeśli młody skrzydłowy spełni określone warunki. Jednak dla samego Pietuszewskiego nie były to najważniejsze liczby – od pierwszych dni kluczowa okazała się możliwość rozwoju na krajowym i międzynarodowym poziomie.
Nastoletni Polak bardzo szybko wszedł do drużyny Porto, a w niedzielę popisał się kolejną asystą, dokładając istotną cegiełkę do ligowego zwycięstwa swojego zespołu. Takie wejście do portugalskiej ekstraklasy trudno było przewidzieć, nawet dla samego zainteresowanego. W programie „Foot Truck”, Pietuszewski przyznał, że długo rozważał przenosiny za granicę i konsultował tę decyzję z rodziną oraz doradcami.
„Na pewno była to przemyślana decyzja. Nie było tak, że przyszło Porto i od razu stwierdziliśmy, że tam idziemy. Myślę, że jak na razie jest to bardzo dobry wybór i kolejny krok. Zależało mi na tym, aby się rozwijać i stąd trafić do jednego z tych klubów, o których się marzy. (…) Na pewno nie myślałem, że od razu będę grał. Cieszę się, że przekonałem trenera, że mogę pomóc drużynie i teraz są tego owoce. Oby tak dalej” – przyznał w wywiadzie dla „Foot Truck”.
Właśnie te słowa dobrze oddają nastroje młodego piłkarza — przeszedł do Portugalii po coś więcej niż tylko regularną grę. Z miejsca został doceniony przez sztab szkoleniowy Porto i wdarł się przebojem do pierwszej drużyny, zaskakując nie tylko rywali, ale i ekspertów. W nagrodę za dobrą postawę sportową 17-latek już wkrótce będzie miał okazję zadebiutować w seniorskiej reprezentacji Polski. Decyzja o zmianie otoczenia wydaje się coraz bardziej trafiona.