Marco Reus przedłuża kontrakt z LA Galaxy do 2027 roku – StolicaSportu.pl

Marco Reus zostaje w LA Galaxy

Marco Reus
fot. Sandro Halank, Wikimedia Commons
Domyślna grafika
Maciek
28 lutego 2026 22:34
3 minuty czytania

Zaskakujący ruch Marco Reusa! Legenda niemieckiej piłki, która jeszcze niedawno żegnała się z Borussią Dortmund, postanowiła pozostać za oceanem. Reus zdecydował o przedłużeniu współpracy z LA Galaxy — umowa będzie obowiązywać aż do końca 2027 roku. Fani amerykańskiej piłki mogą być zadowoleni, bo doświadczony pomocnik już pokazał, że potrafi zrobić różnicę zarówno na boisku, jak i w szatni.

Marco Reus postawił kropkę nad "i" w kwestii swojej piłkarskiej przyszłości. Choć nie minął jeszcze rok od jego transferu do LA Galaxy, już teraz zdecydował się na przedłużenie kontraktu do końca 2027 roku. To efekt udanych, kilku miesięcy rozmów z klubem zza oceanu, który od początku wierzył, że Niemiec może tu rozwinąć skrzydła poza Europą.

Nowa umowa stała się faktem, a w gabinetach stadionu w Los Angeles panowała wyraźna satysfakcja z tej decyzji. Jak podkreślił dyrektor generalny klubu, Will Kuntz, Reus „wnosi do naszego zespołu niesamowity poziom jakości, doświadczenia i przywództwa”, a jego wpływ odczuwalny jest nie tylko na boisku, lecz także w szatni. „Cieszymy się, że będzie nadal odgrywał tak ważną rolę w naszym klubie” – dodał Kuntz.

Reus trafił do LA Galaxy w sierpniu 2024 roku, podpisując kontrakt na zasadzie tak zwanego wolnego transferu po zakończeniu przygody w Borussii Dortmund. I trzeba przyznać, że niemiecki pomocnik szybko udowodnił, że jeszcze potrafi zadziwić kibiców.

W nowych barwach rozegrał już 42 mecze, notując dziewięć goli oraz aż trzynaście asyst – liczby, które mogą budzić szacunek nawet na wymagającym rynku amerykańskim.

Nie sposób nie wspomnieć, jak bogata była jego kariera w Bundeslidze. Przez dwanaście lat bronił żółto-czarnych barw Borussii Dortmund, stając się prawdziwą ikoną na Signal Iduna Park. Łącznie wystąpił tam w 429 spotkaniach, choć, jak wszyscy dobrze pamiętają, na przeszkodzie w pobiciu kolejnych rekordów niemal stale stawały kontuzje.

Przygoda Reusa z niemiecką piłką zaczęła się w Borussii Mönchengladbach, jednak to w Dortmundzie zdobył status legendy – nie tylko za sprawą umiejętności, ale i 15 bramek dla reprezentacji Niemiec.

Najświeższy rozdział pisze już w USA. W pierwszym meczu nowego sezonu Major League Soccer zespół Reusa podzielił się punktami z New York City FC. Doświadczony pomocnik zaliczył asystę przy bramce João Klaussa i opuścił murawę po 67 minutach gry.

Źródło: LA Galaxy

Wybrane dla Ciebie