Goncalo Feio zatrzymuje Sporting! Tondela od 0:2 do 2:2 w doliczonym czasie!
Sporting prowadził już 2:0, trybuny czekały na spokojne zwycięstwo, ale ostatnie minuty zamieniły wieczór w Lizbonie w prawdziwy dramat. Tondela, której trenerem jest Goncalo Feio, nie dość, że nie poddała się po dwóch straconych golach, to w doliczonym czasie gry wydarła gospodarzom punkt. Przeraźliwe gwizdy kibiców, nieoczekiwane zwroty akcji i wściekłość piłkarzy Sportingu – takiego scenariusza na Jose Alvalade nikt się nie spodziewał.
Pojedynek Sportingu z Tondelą na Jose Alvalade miał być formalnością dla gospodarzy. Tymczasem sympatycy Sportingu jeszcze długo będą zastanawiać się, jak mogli wypuścić z rąk pewne wydawałoby się zwycięstwo. Po długiej, bezbramkowej pierwszej połowie, worek z bramkami rozwiązał się dopiero po godzinie gry – na listę strzelców wpisał się Luis Suarez, który pewnym strzałem otworzył wynik.
Sporting coraz wyraźniej dyktował tempo, a w 78. minucie do własnej siatki piłkę skierował Joao Silva – i wyglądało na to, że jest już po meczu. Fanom z Lizbony mogło się wydawać, że Tondela nie będzie w stanie odeprzeć faworyta, zwłaszcza gdy w doliczonym czasie gry Makan Aiko zmarnował rzut karny na oczach kibiców.
Wydawało się, że Sporting dopisze sobie spokojne trzy punkty. Tymczasem ekipa Goncalo Feio zaskoczyła gospodarzy walką do końca. Najpierw, chwilę po niewykorzystanym karnym, po rzucie rożnym piłkę niefortunnie do własnej bramki skierował Salvador Blopa. Było już tylko 2:1, a na stadionie pojawiło się nerwowe oczekiwanie.
Sytuacja zrobiła się dramatyczna, kiedy w czwartej minucie doliczonego czasu gry Tondela po raz kolejny wywalczyła rzut rożny. Bramkarz gości pobiegł w pole karne, dośrodkowanie Hugo Felixa trafiło prosto na głowę Cicero, który wykończył akcję i pogrążył Sporting. Sędzia zakończył spotkanie chwilę później, a piłkarze gospodarzy schodzili do szatni żegnani ogłuszającymi gwizdami. To właśnie Goncalo Feio i jego podopieczni mogą patrzeć na tablicę wyników z satysfakcją, bo taki remis w stolicy Portugalii smakuje jak zwycięstwo.
Dla Sportingu to potężny cios w walce o mistrzostwo. Po tej kolejce FC Porto lideruje z dorobkiem 82 punktów, druga jest Benfica (75), natomiast Sporting, mimo przewagi, spadł na trzecią pozycję z 73 punktami.
Sporting CP – CD Tondela 2:2 (0:0)
1:0 Luis Suarez 62
2:0 Joao Silva 78-samob.
2:1 Salvador Blopa 90+2-samob.
2:2 Cicero 90+4