Francuski obrońca skazany na 3 lata więzienia!
Szok i niedowierzanie we Francji – młody defensor Estorilu, Philippe Lanquetin, usłyszał wyrok trzech lat więzienia za spowodowanie wypadku, w którym jedna z ofiar została sparaliżowana. Jak przyznał sam piłkarz, prowadził auto po imprezie, nie miał prawa jazdy, był pod wpływem alkoholu i narkotyków. Sprawa znalazła swój finał w holenderskim ADO Den Haag, gdzie klub natychmiast zawiesił Lanquetina.
Philippe Lanquetin, obrońca Estorilu wypożyczony do holenderskiego ADO Den Haag, znalazł się w centrum dramatycznej sprawy sądowej. Francuski piłkarz został skazany na trzy lata pozbawienia wolności po tragicznym wypadku drogowym, do którego doszło na początku października 2023 roku, gdy Lanquetin miał zaledwie osiemnaście lat.
Noc z imprezą w tle, brawura i kompletna bezmyślność za kierownicą samochodu należącego do rodziców – właśnie wtedy rozpoczął się dramat. Jak donosi sportinforma.sapo.pt, młody zawodnik wsiadł za kółko bez prawa jazdy, bez ważnego ubezpieczenia i po spożyciu alkoholu. Badania wykazały także obecność marihuany w jego organizmie, a w aucie znaleziono butlę z óxidem azotu, nazywanym potocznie "gazem rozweselającym".
Lokalne media podają, że do wypadku doszło na jednej z autostrad oddalonych ponad 50 kilometrów od Paryża, około trzeciej trzydzieści rano. Lanquetin nie zapanował nad pojazdem podczas jazdy z prędkością 140 km/h po opuszczeniu imprezy, mając za pasażera swojego znajomego. Sam oskarżony podczas przesłuchania przyznał się do wszystkich wykroczeń i potwierdził, że prowadził auto pod wpływem, tuż po zakończeniu zabawy.
Wyrok wydany w minionym tygodniu nie pozostawia złudzeń – trzy lata więzienia, z których dwa są zawieszone. Dodatkowo Lanquetin ma sądowy zakaz prowadzenia pojazdów przez najbliższe pięć lat oraz obowiązek finansowego zadośćuczynienia ofiarom dramatu. Jedna z poszkodowanych osób doznała tak poważnych obrażeń, że na zawsze będzie poruszać się na wózku inwalidzkim.
Konsekwencje decyzji Lanquetina sięgnęły daleko poza salę sądową. W świetle wydanego wyroku ADO Den Haag podjął natychmiastową decyzję o zawieszeniu piłkarza „ze skutkiem natychmiastowym”, zapowiadając zarazem rozwiązanie umowy wypożyczenia podczas zimowego okna transferowego. Klub jednoznacznie podkreślił, że nie miał dotąd żadnej wiedzy o sprawie, która doprowadziła do tak drastycznych rozstrzygnięć.