FC Porto, Sporting i Benfica ukarani przez federację za zachowanie kibiców
„Nieodpowiednie zachowanie” kibiców trzech największych portugalskich klubów nie uszło uwadze władz ligi. FC Porto, Sporting i Benfica usłyszały decyzje o surowych karach po wydarzeniach z ostatniej kolejki Primeira Liga. O ile Smoki zapłacą prawie 20 tysięcy euro, lwy i Orły – nieco mniej, lecz lista wykroczeń nie ogranicza się tylko do pirotechniki.
FC Porto, Sporting i Benfica znów na celowniku portugalskiej federacji po kolejnym burzliwym weekendzie na stadionach Primeira Liga. Jak wynika z oficjalnego komunikatu wydanego przez tamtejszy Conselho de Disciplina, każdy z tych klubów odpowie finansowo za „nieodpowiednie zachowanie” swoich kibiców podczas spotkań ligowych zamykających kolejkę.
Najwięcej problemów zebrał FC Porto, który będzie musiał przelać na konto federacji niemal 20 tysięcy euro. Największą część tej kwoty, bo aż 10 200 euro, stanowi kara za rzucanie racami na murawę, na co nałożono dodatkowo 5 738 euro za pirotechnikę oraz 1 116 euro za obraźliwe okrzyki pod adresem arbitra Joao Pinheiro. Smoki odpowiadają też za opóźnienie rozpoczęcia meczu – kosztowało ich to kolejne 2 754 euro.
W przypadku Sportingu suma jest nieco niższa, jednak również niebagatelna – klub został ukarany prawie 11 tysiącami euro. Zdecydowana większość tej kwoty, czyli 9 560 euro, dotyczy użycia pirotechniki. Do tego doszła jeszcze grzywna 1 467 euro za wulgarne przyśpiewki kibiców.
Na końcu znalazła się Benfica. Chociaż kwota grzywny nie przekroczyła tutaj 8 tysięcy euro, klub musi pokryć 7 010 euro za stosowanie materiałów pirotechnicznych i wybuchowych oraz 893 euro za wywieszenie transparentu podczas meczu przeciwko Famalicão.
Jak podaje portal Sportinforma, różnice w wysokości kar wyraźnie pokazują, które stadionowe przewinienia są najbardziej surowo karane przez portugalską federację. W praktyce orszak pirotechniki, wybuchowe nastroje i niecenzuralne przyśpiewki kolejny raz uderzyły kluby po kieszeni.