Tottenham zatrudnił Tudora, ale już szuka jego następcy. Będzie powrót?
Tottenham Hotspur nie zwalnia tempa w poszukiwaniu szkoleniowca, który wskrzesi dawny blask ekipy z północnego Londynu. Po niespodziewanych roszadach i zawiedzionych ambicjach klubu zarząd już planuje kolejne zmiany na ławce trenerskiej. Kandydatów na zastąpienie tymczasowego Igora Tudora nie brakuje, a wśród nich pojawia się znane nazwisko, które w przeszłości rozpaliło serca fanów „Kogutów”. Nie tylko dawni faworyci są jednak na radarze — skauci zerknęli też w kierunku menedżera Newcastle United.
Tymczasowy szkoleniowiec Tottenhamu Igor Tudor musiał z dnia na dzień odnaleźć się w trudnej roli, po tym jak wcześniejszego trenera, Thomasa Franka, zwolniono niespełna tydzień temu. Władze klubu z północnego Londynu liczyły, że Duńczyk przywróci klub do ligowej czołówki, ale rzeczywistość okazała się dużo bardziej surowa. Tottenham ugrzązł na 16. pozycji w tabeli Premier League, ledwie pięć punktów nad strefą spadkową — takiego scenariusza nie przewidziałby żaden kibic na początku sezonu.
Jak podaje portal transfery.info, Tottenham nie zamierza przedłużać współpracy z Igorem Tudorem, nawet jeśli zespół zdoła uniknąć spadku. Umowa Chorwata obowiązuje bowiem tylko do końca sezonu. Za kulisami już trwają intensywne poszukiwania nowego lidera drużyny. Wśród rozpatrywanych kandydatów najgłośniej szeptane jest nazwisko Mauricio Pochettino, który poprowadził już „Koguty” w latach 2014–2019, budując jeden z najbardziej ekscytujących zespołów Premier League i niemal sięgając po Ligę Mistrzów.
To jednak nie jedyna opcja. Kierownictwo Tottenhamu poważnie zastanawia się również nad ściągnięciem Eddiego Howe'a, obecnego menedżera Newcastle United. Sytuacja Anglika na St James’ Park nie jest ostatnio przesadnie stabilna — właściciele „Srok” mają coraz więcej wątpliwości co do dalszej współpracy. Nowe otwarcie w Londynie mogłoby okazać się dla Howe'a idealnym „miękkim lądowaniem”.
Na zainteresowanie Tottenhamu Eddiem Howe'em zareagował też Manchester United, który – według doniesień – bacznie śledzi rozwój wydarzeń wokół 48-latka. Tak czy inaczej, jedno jest pewne: przed Spurs kolejne rozstrzygnięcia i duże nazwiska na celowniku. Czas pokaże, czy na Tottenham Hotspur Stadium wrócą dawne emocje, a może londyńscy kibice zobaczą zupełnie nową, ambitną twarz swojego trenera.