Pep Guardiola odrzucił ofertę Davida Beckhama. Inter Miami głośno pukało do drzwi
Pep Guardiola niespodziewanie dostał propozycję przeprowadzki do USA od samego Davida Beckhama. Legendarny właściciel Interu Miami chciał go ściągnąć do roli trenera, licząc na wielki hit transferowy do amerykańskiej ligi. Hiszpan jednak stanowczo odmówił. Jego przyszłość po rozstaniu z Manchesterem City to wielka zagadka, a media wciąż zgadują, gdzie trafi jeden z najwybitniejszych trenerów ostatnich lat.
Pep Guardiola właśnie zakończył blisko dekadę na ławce Manchesteru City, zgarniając przy tym sześć mistrzostw Anglii oraz spełniając największy sen kibiców – triumf w Lidze Mistrzów UEFA. Chociaż miał ważny kontrakt aż do 2027 roku, zaskoczył wszystkich decyzją o odejściu już teraz. Jego pozycja w świecie futbolu nie słabnie nawet na chwilę, a każda informacja o przyszłości trenera elektryzuje kibiców i piłkarskie środowisko.
I faktycznie – Guardiola nie zdążył nawet odpocząć po trudach sezonu, a już odezwał się do niego legendarny David Beckham, szef Interu Miami. Według informacji podanych przez „The Mirror”, Beckham marzył, by ten wybitny menedżer odmienił oblicze jego amerykańskiego projektu, mającego w składzie m.in. Lionela Messiego. Hiszpan miał dostać formalną propozycję objęcia stanowiska szkoleniowca w klubie z MLS.
Guardiola – przynajmniej na razie – grzecznie, lecz zdecydowanie odmówił. Jak wskazują doniesienia, ten hitowy ruch transferowy okazał się niemożliwy do sfinalizowania. Trener najwyraźniej nie myśli jeszcze o pracy w Stanach Zjednoczonych.
Co ciekawe, choć Guardiola został ambasadorem City Football Group z zadaniem doradczym dla klubów zrzeszonych w tej strukturze, to spekulacje wokół jego nazwiska nie gasną. Mówi się, że kusząco patrzą na niego federacje takich krajów jak Włochy, Anglia, Maroko, czy nawet Arabia Saudyjska i Zjednoczone Emiraty Arabskie. Do tej pory nie pracował jeszcze jako selekcjoner, i to właśnie może być powiew świeżości w jego karierze.