Mohamed Salah pod ostrzałem – Carragher krytykuje postawę gwiazdy Liverpoolu – StolicaSportu.pl

Mohamed Salah pod ostrzałem. Legenda Liverpoolu nie owija w bawełnę

Mohamed Salah
fot. Werner100359 (Wikimedia CC 4.0)
Domyślna grafika
Maciek
14 listopada 2025 01:30
2 minuty czytania

Gdy Liverpool zalicza kolejną trudną serię i ma już siedem porażek w sezonie 2025/26, atmosfera wokół Mohameda Salaha gęstnieje. Jamie Carragher – kiedyś gwiazda defensywy The Reds – ostro wypowiedział się o obecnych problemach Egipcjanina, sugerując, że jego czas jako nietykalnego w pierwszym składzie właśnie dobiega końca.

Mohamed Salah dotąd mógł cieszyć się statusem nietykalnego w wyjściowej jedenastce Liverpoolu. Jednak biorąc pod uwagę ostatnie wyniki zespołu, niektórzy zaczynają otwarcie kwestionować jego wpływ na drużynę. Klub z Anfield przegrał już siedem spotkań we wszystkich rozgrywkach sezonu 2025/26 i zrobiło się gorąco nie tylko na ławce trenerskiej, ale też w szatni.

Jak podaje sportinforma.sapo.pt, Jamie Carragher, niegdysiejsza ostoja defensywy The Reds, nie szczędził słów krytyki pod adresem Salaha. W jego opinii, skoro Egipcjanin nie dołoży bramek i nie pomaga zespołowi w grze obronnej, to tak naprawdę „drużyna nie ma z niego żadnej korzyści, jeśli po prostu zostaje wysoko”.

„Jeśli nie zdobywa bramek i pozostawia zespół odkryty z tyłu, po prostu nie daje drużynie żadnej przewagi pozwalając mu pozostać z przodu”
Jamie Carragher [tłum. - red., sportinforma.sapo.pt]

To jednak nie koniec. Carragher uważa, że przyszedł czas, by albo Salah faktycznie cofał się i pomagał kolegom w defensywie, albo drużyna powinna szukać nowych rozwiązań personalnych. Bez ogródek podsumował, iż „dni, gdy Salah wychodził w podstawie zawsze i wszędzie, zwłaszcza na wyjazdach, muszą dobiec końca”.

Liczby Salaha w tym sezonie — pięć bramek i trzy asysty w 16 meczach — mogą wydać się solidne, ale na tle poprzedniego sezonu to już nie ten sam poziom. Rok temu Egipcjanin rozegrał 52 spotkania, zdobył aż 34 bramki i miał 23 asysty, a Liverpool mógł świętować mistrzostwo Anglii na inaugurację ery Arne Slota. Tym razem tak różowo już nie jest.

Źródło: sportinforma.sapo.pt

Wybrane dla Ciebie