Leicester City zwolniło Martiego Cifuentesa. Tymczasowy trener już wybrany
„To była trudna decyzja” – przyznał prezes Aiyawatt Srivaddhanaprabha, ogłaszając rozstanie z Martim Cifuentesem. Hiszpański szkoleniowiec poprowadził Leicester City w trzydziestu jeden spotkaniach, ale jego zespół nie nawiązał walki o awans do Premier League. Po serii rozczarowujących wyników, a przede wszystkim zaledwie dwóch zwycięstwach w ostatnich ośmiu meczach ligowych, klub zdecydował o zmianie i powierzył drużynę w ręce Andy'ego Kinga.
– Chciałbym podziękować Martiemu za całe zaangażowanie, jakie wykazał podczas swojej pracy w Leicester City. Dał z siebie wszystko i niestrudzenie pracował, aby pomóc nam osiągnąć wyznaczone cele – podkreślił Srivaddhanaprabha w oficjalnym stanowisku klubu. Jednocześnie dodał, że dalsza współpraca nie przyniosłaby oczekiwanych rezultatów i ruch jest „właściwy, mając na względzie poprawę wyników oraz dobro klubu”.
Decyzja władz „Lisów” nie jest zaskakująca, biorąc pod uwagę dotychczasowe osiągnięcia hiszpańskiego szkoleniowca. Cifuentes objął drużynę latem i w 31 meczach odniósł 11 zwycięstw, 8 razy remisował i poniósł aż 12 porażek na wszystkich frontach. Trzy wygrane na dziesięć ostatnich meczów sprawiły, że powrót do Premier League zaczął wyglądać jak zadanie z gatunku science fiction.
Po komplecie rozczarowujących wyników i nieudanej pogoni za czołową szóstką Championship, działacze „Lisów” zdecydowali się rozstać z trenerem. Zespół zajmuje obecnie dopiero 14. miejsce w tabeli i traci kontakt z grupą walczącą o awans. Klubowe korytarze zamarły w niepewności – przyszłość sezonu nagle stanęła pod znakiem zapytania.
Ster nad Leicester City tymczasowo przejął Andy King, były piłkarz i legenda drużyny. Przed nim nie lada wyzwanie: odbudować morale i rozpalić nadzieję na końcówkę sezonu, która mogłaby jeszcze uratować część ambicji byłego mistrza Anglii.