Kontuzja Salaha. Nie zagra już w Liverpoolu
Stało się to, czego najbardziej obawiali się kibice Liverpoolu. Mohamed Salah został zmuszony do opuszczenia boiska po godzinie wygranego spotkania z Crystal Palace. Według Ibrahima Hassana rekonwalescencja egipskiej gwiazdy potrwa aż cztery tygodnie. Zagrożony jest jego udział we wszystkich pozostałych meczach sezonu, a z uwagi na planowane rozstanie z klubem, kibice mogą nie zobaczyć już Salaha w czerwonej koszulce na Anfield.
W Liverpoolu nastroje dalekie są od świętowania mimo niedawnego zwycięstwa 3:1 nad Crystal Palace. Bohater ostatnich sezonów, Mohamed Salah, musiał zejść z boiska już po godzinie gry, a jego miejsce zajął Jeremie Frimpong. Trener Arne Slot początkowo bagatelizował sprawę na konferencji prasowej, twierdząc, że potrzeba będzie dodatkowych badań – prawda okazała się jednak dużo bardziej bolesna.
Jak zdradził Ibrahim Hassan, dyrektor kadry Egiptu cytowany przez Reuters, „Salah naderwał ścięgno podkolanowe. Będzie potrzebował czterech tygodni rekonwalescencji” – i właśnie te słowa wzbudziły prawdziwy niepokój wśród fanów The Reds. Piłkarz, który dla Liverpoolu znaczył tak wiele, wypada praktycznie na resztę sezonu.
Już od kilku tygodni kibice byli przygotowywani na odejście Salaha z Liverpoolu po zakończeniu rozgrywek. Mimo ciągle obowiązującego kontraktu, obie strony miały dojść do porozumienia w sprawie polubownego rozstania, co tylko podgrzewa atmosferę wokół ewentualnego powrotu Egipcjanina na murawę jeszcze w czerwonych barwach.
Kalendarz nie pozostawia złudzeń – Premier League kończy swoje zmagania 24 maja, a do rozegrania zostały cztery mecze: z Manchesterem United, Chelsea, Aston Villą i Brentford. Biorąc pod uwagę skalę kontuzji, mało kto wierzy w powrót Salaha na boisko w tych pojedynkach.
Od 2017 roku Salah budował swoją legendę na Anfield, sięgając razem z drużyną po mistrzostwo Anglii i Ligę Mistrzów UEFA. Imponujące statystyki robią wrażenie: 440 występów, 257 goli oraz 122 asysty. Jeżeli dla Egipcjanina to faktycznie koniec przygody w Liverpoolu, rozstanie odbywa się w cieniu sportowego dramatu.