Championship odrzuca VAR i FVS – koszty i płynność gry priorytetem – StolicaSportu.pl

Kluby Championship nie chcą systemu VAR!

VAR analiza decyzja
fot. Rlwjones, Wikimedia Commons
Domyślna grafika
Eryk
22 kwietnia 2026 08:09
2 minuty czytania

Brytyjskie kluby zaplecza Premier League po raz kolejny pokazują, że tradycja wygrywa z technologią. Podczas dorocznego spotkania Championship oficjalnie odrzucono wprowadzenie systemów VAR i uproszczonego Football Video Support, choć nie brakowało głosów wsparcia ze strony kilku trenerów. Analizy finansowe i sportowe przeważyły szalę na niekorzyść nowinek.

Kluby występujące w Championship znów postawiły na tradycyjne piłkarskie emocje bez elektronicznych ingerencji. Właśnie podczas dorocznego zebrania zaplecza Premier League zapadła ostateczna decyzja o odrzuceniu zarówno klasycznego VAR, jak i uproszczonej wersji Football Video Support (FVS), która daje trenerom wyzwanie decyzji sędziego. Informację jako pierwszy przekazał brytyjski serwis BBC.

Rozwiązanie FVS, testowane z sukcesami choćby w Kanadzie czy włoskiej Serie C, miało funkcjonować inaczej niż tradycyjny VAR – każdy trener otrzymywałby dwie szanse, by podważyć decyzję arbitra w trakcie meczu. Gdyby sędzia po analizie powtórki przyznał rację trenerowi, zachowywano by jego „prawo do błędu”. Taki system nie wymagałby rozbudowanej infrastruktury — mniej kamer, brak osobnego pokoju sędziowskiego — a decyzje podejmowano by na miejscu, tuż przy linii bocznej.

Mimo tych argumentów większość klubów uznała, że koszty pozostają zbyt wysokie, zwłaszcza gdy nie ma realnej gwarancji poprawy jakości sędziowania. Ważniejsza jednak wydaje się obawa o utratę płynności meczu: kalkulacje wykazały, że sędzia musiałby podchodzić do monitora średnio czterokrotnie w ciągu spotkania. Zamiast podkręcać tempo, wideoweryfikacja paradoksalnie mogłaby jeszcze częściej wstrzymywać grę – a tego kibice Championship chyba by nie wybaczyli.

Niektórzy menedżerowie otwarcie apelowali, by technologia wspierała walkę o sprawiedliwe wyniki. Philippe Clement z Norwich City i Gerhard Struber (niegdyś Bristol City) wielokrotnie podnosili, że brak systemu podważa zaufanie do sędziów. Ich głosy, choć donośne, okazały się niewystarczające, by przekonać większość ligowych decydentów.

Jak podają brytyjskie media, cała sprawa jest kolejną już odsłoną sporów o miejsce wideoweryfikacji na drugim szczeblu angielskiego futbolu. Jedni uważają, że Championship musi trzymać się tempa Premier League, inni — że właśnie bez VAR emocje pozostają autentyczne. Decyzja jasno pokazuje, które wartości na ten moment wygrywają na legendarnych angielskich stadionach.

Źródło: BBC

Wybrane dla Ciebie