Darren Fletcher poprowadzi Manchester United w Pucharze Anglii
Szok w Manchesterze United – klub tuż po odejściu Rubena Amorima sięgnął po nietypowe rozwiązanie. Darren Fletcher, tymczasowy trener i były zawodnik „Czerwonych Diabłów”, dostał drugą szansę za sterami zespołu. Właśnie on poprowadzi ekipę przeciwko Brighton w Pucharze Anglii. Trwają jednak gorączkowe poszukiwania nowego szkoleniowca, a wśród faworytów do objęcia posady do końca sezonu wymienia się dobrze znane nazwiska.
Manchester United postawił wszystko na jedną kartę, wywołując sporą sensację na Wyspach. Po nagłym rozstaniu z Rubenem Amorimem drużynę poprowadzi tymczasowo Darren Fletcher. Nie tylko kibice, ale i sami zawodnicy spoglądają teraz z ciekawością na ławkę – przy okazji w sztabie znalazło się miejsce dla dwóch synów Fletchera, Jacka i Tylera.
Debiut Fletchera w roli trenera przypadł na środowe starcie ligowe z Burnley. Entuzjazm fanów szybko został jednak stonowany – Manchester United stracił prowadzenie i ostatecznie podzielił się punktami, remisując 2:2. Po spotkaniu szkoleniowiec nie krył, że skupia się na bieżącym zadaniu: 'Omar i Jason powiedzieli mi, że chcieliby, abym poprowadził drużynę w niedzielę. Czułem, że tak się stanie, ale chciałem się skupić na Burnley. Moim zadaniem jest poprowadzenie drużyny w najbliższym meczu i poświęcam temu całą uwagę' – przyznał.
Władze klubu nie zamierzają jednak powierzać drużyny Fletcherowi na dłużej. 'Szanse, że zostanie na stanowisku w późniejszym czasie są niewielkie' – da się słyszeć w otoczeniu Czerwonych Diabłów. Klub już rozmawia z kandydatami na tymczasowego szkoleniowca. Plany są jasne: świeża krew ma poprowadzić zespół do końca sezonu, potem władze przedstawią nazwisko stałego trenera.
Wśród faworytów na najbliższe miesiące pojawiają się postacie znane kibicom z Old Trafford – Ole Gunnar Solskjaer i Michael Carrick. Obaj byli już związani z klubem nie tylko jako zawodnicy, ale i szkoleniowcy – nic dziwnego, że ich nazwiska wracają w momentach kryzysu.