Arsenal zatrzymany przez Sunderland! Brobbey bohaterem
Niesamowita końcówka na Stadionie Światła – Arsenal traci punkty w pojedynku z Sunderlandem, który zadziwia formą w swoim powrotnym sezonie w Premier League. Lider musiał się zadowolić remisem, bo bramka Brobbeya w doliczonym czasie gry odebrała Kanonierom niemal pewne zwycięstwo. Beniaminek znów pokazuje, że potrafi napsuć krwi także potentatom.
Arsenal, pewnie liderujący w Premier League i szczycący się wyraźną przewagą punktową, natrafił na nieoczekiwany opór w Sunderlandzie. Beniaminek imponuje od początku sezonu, a miejsce w ścisłej czołówce nie jest żadnym przypadkiem.
Pierwszą połowę rozpoczęli z impetem właśnie gospodarze. W 36. minucie defensor Daniel Ballard wykorzystał dobrą okazję i dał Sunderlandowi prowadzenie 1:0. Taki wynik utrzymywał się aż do przerwy, a Arsenal miał coraz większe kłopoty z rozmontowaniem miejscowej defensywy.
Po przerwie sygnał do ataku dał Bukayo Saka – jego bramka pozwoliła Kanonierom na wyrównanie. Arsenal nie zamierzał zwalniać tempa i już 20 minut później Leandro Trossard wykończył kolejną akcję, wyprowadzając zespół z Londynu na prowadzenie.
Gdy wydawało się, że przyjezdni dowiozą komplet punktów do końca, w czwartej doliczonej minucie bramkarza Arsenalu zaskoczył Brobbey. Ten gol rzutem na taśmę zapewnił Sunderlandowi remis, pokazując, że zespół nie zamierza zadowalać się rolą tła w tym sezonie.
Kanonierzy, mimo remisu w delegacji, wciąż pozostają liderem tabeli, choć strata punktów na wyjeździe z ambitnym beniaminkiem z pewnością daje trenerowi Mikelowi Arciecie materiał do przemyśleń.
SUNDERLAND - ARSENAL 2:2 (1:0)
Ballard 36, Brobbey 90+4 - Saka 54, Trossard 74