Arsenal bez Martina Odegaarda. Kluczowy gracz wypada w decydującym momencie
Cios dla Arsenalu na finiszu sezonu – Martin Odegaard przekazał kibicom wieści, których nikt nie chciał usłyszeć. Kapitan „Kanonierów” z powodu kontuzji kolana wypada z gry w najważniejszych tygodniach walki o tytuł i triumf w Lidze Mistrzów. W pełni zmotywowana drużyna Mikela Artety musi zmierzyć się z bolesną stratą tuż przed kolejnymi kluczowymi starciami.
Zaledwie kilka tygodni temu drużyna Mikela Artety była pewniakiem w wyścigu o mistrzostwo Anglii i poważnym kandydatem do triumfu w Lidze Mistrzów UEFA. Ostatni czas jednak przyniósł londyńczykom sporo rozczarowań. Pożegnali się z Pucharem Anglii, a przewaga nad Manchesterem City w tabeli Premier League zaczęła topnieć. W najbliższą środę zespół czeka rewanż ze Sportingiem o wejście do półfinału europejskich rozgrywek, a już w niedzielę długo wyczekiwany bezpośredni pojedynek z „Obywatelami”.
Jeszcze niedawno szkoleniowiec Arsenalu podkreślał przed kamerami, że „ogromna motywacja i determinacja płonie w każdym zawodniku”, mimo napiętego terminarza. Dla drużyny, która niedawno potknęła się na kilku frontach, to ostatni moment na odbudowanie zaufania fanów.
W środę na stronie klubu pojawiła się oficjalna informacja. Odegaard napisał do kibiców: „Musiałem zejść z boiska w drugiej połowie meczu w Portugalii w zeszłym tygodniu, bo bolało mnie kolano, przez co opuściłem mecz w weekend. Mam nadzieję, że nie będzie aż tak źle. Bardzo chcę wrócić jak najszybciej, bo to kluczowy okres sezonu, zarówno w Premier League, jak i Lidze Mistrzów”. Brak kapitana, który już niedawno stracił miesiąc przez kontuzję, jest kolejną poważną komplikacją.
Londyński zespół musi znaleźć sposób, by mimo problemów utrzymać odpowiednie tempo walki na dwóch frontach. Sytuację z zaciekawieniem śledzą nie tylko angielscy kibice – konkurenci już ostrzą sobie zęby na każde kolejne potknięcie Arsenalu, mając nadzieję, że kryzys przedłuży się na najważniejsze tygodnie w sezonie.