Antony mógł trafić do Liverpoolu — transferowy zwrot przed Manchesterem United – StolicaSportu.pl

Antony ujawnia: był o krok od Liverpoolu przed klapą w Manchesterze United

Antony
fot. Real Betis
Domyślna grafika
Maciek
25 grudnia 2025 21:28
3 minuty czytania

Antony, jeden z najbardziej kontrowersyjnych zakupów Manchesteru United w ostatnich latach, zdradził, że był dosłownie o włos od gry w Liverpoolu. Transferowy rollercoaster, który rozegrał się, gdy Mohamed Salah negocjował nowy kontrakt na Anfield, mógł całkowicie odmienić jego piłkarską ścieżkę.

Mało kto spodziewał się, że Antony, uznawany obecnie za największe transferowe rozczarowanie Manchesteru United, niewiele brakowało, by trafił do lokalnego rywala z Liverpoolu. Jak wynika z relacji samego piłkarza i jego agenta, „The Reds” poważnie rozważali jego sprowadzenie w 2022 roku, gdy wciąż nie było jasne, czy Mohamed Salah przedłuży kontrakt na Anfield.

Brazylijczyk przeszedł do „Czerwonych Diabłów” z Ajaxu za imponujące 82 mln funtów, podążając śladem Erika ten Haga. Wydawało się, że skrzydłowy szybko rozwinie skrzydła w Premier League, ale rzeczywistość okazała się dla niego bezlitosna. Po obiecującym początku, pierwszy sezon zakończył z czterema trafieniami, a kolejny mocno ograniczyły kłopoty poza boiskiem.

Nawet zmiana trenera na Rubena Amorima nie pomogła Antony’emu odzyskać formy. Portugalczyk dość szybko stracił do niego cierpliwość, dając mu niecałe trzy godziny gry. Sytuację naprawić miało wypożyczenie do Realu Betis. Tam Brazylijczyk wystrzelił: podczas sześciu miesięcy zdobył dziewięć bramek i walnie przyczynił się do awansu Betisu do finału Ligi Konferencji.

W końcu, po wielu miesiącach niepewności, na koniec letniego okna transferowego United pogodzili się ze stratą ponad 60 mln funtów, puszczając Antony’ego definitywnie do Betisu za 21,65 mln funtów.

Niewielu fanów United wspomina jego pobyt z sentymentem. Jednak, jak ujawnił, losy mogły potoczyć się zupełnie inaczej. „Byłem bardzo blisko podpisania kontraktu z Liverpoolem, ale nigdy nie wiadomo, co by się wtedy wydarzyło” — przyznał Antony w rozmowie z portalem Koora.

Jego agent, Junior Pedroso, potwierdził, że rozmowy faktycznie były bardzo zaawansowane: „Tak, ta historia miała podstawy. Salah przedłużył kontrakt z Liverpoolem, przez co transfer Antony’ego stał się niemożliwy” — cytuje winwin.com.

Brazylijczyk potwierdza, że nawet gdy Bayern Monachium złożył zaskakującą ofertę latem, priorytetem była dla niego kontynuacja kariery w Betisie. „Rozmawiałem z Bayernem, ponoć oferowali siedem milionów euro, ale powiedziałem, że dałem słowo Betisowi — i to było praktycznie dogadane w 95 procentach”, relacjonował na antenie hiszpańskiego Cadena COPE.

W Betisie Antony znowu świeci formą — pięć trafień w dziesięciu pierwszych kolejkach pokazuje, że hiszpańska ziemia mu służy. Mimo to nie wypiera się angielskiej przygody. Dla ESPN Brazil wyznał: „Nie żałuję, bo wiem, że jeśli tam trafiłem, to z jakiegoś powodu — życie uczy. Teraz czuję się lepszym człowiekiem i ojcem. Przed podpisaniem kontraktu z United byłem naprawdę bliski Liverpoolu. Każda sytuacja ma swoich powodów i nie patrzę tylko na minusy, bo też tam zdobyłem trofea i nowe doświadczenia. Biorę za ten czas odpowiedzialność, tak samo jak za to, że nie wypaliło. Zawsze próbuję szukać pozytywów i widzę, że może właśnie ten okres był mi potrzebny.”

Źródło: Metro.co.uk

Wybrane dla Ciebie