Debiut Lewandowskiego w MLS. Trener Chicago Fire: Liczy się budowanie formy
Robert Lewandowski zadebiutował w barwach Chicago Fire podczas meczu przeciwko Interowi Miami. Polski napastnik pojawił się w wyjściowej jedenastce i choć nie zagroził bramce rywali, trener Gregg Berhalter widzi w nim ogromny potencjał. – To było dla nas priorytetem, by już dziś wszedł na boisko, mimo krótkiego okresu przygotowań – podkreślił szkoleniowiec po zakończeniu spotkania. Teraz cała drużyna będzie pracować nad tym, by wykorzystać atuty nowego snajpera.
Robert Lewandowski minionego wieczora zaliczył wyjątkowe otwarcie w Major League Soccer. Piłkarz pojawił się w pierwszym składzie Chicago Fire w meczu z Interem Miami, inicjując tym samym swój długo wyczekiwany rozdział za oceanem. Los chciał, że debiut Polaka został przesunięty – spotkanie z Vancouver Whitecaps nie odbyło się w pierwotnym terminie, więc na pierwszy występ w nowych barwach kibice musieli poczekać.
Od samego początku starcia z Interem Miami trener Gregg Berhalter postawił na byłego kapitana reprezentacji Polski. Napastnik grał przez ponad godzinę, jednak okazji pod bramką nie miał zbyt wiele. Zaraz po końcowym gwizdku szkoleniowiec Chicago Fire szczerze wypowiedział się o formie swojego nowego podopiecznego.
Jak podawał cytowany przez WP Sportowe Fakty Berhalter, dla klubu niezwykle ważne było, by Lewandowski wszedł w rytm meczowy mimo krótkiej obecności na treningach:
On ma w sobie mnóstwo jakości i bardzo wysokie standardy. To pomoże drużynie. Było dla nas priorytetem, by pojawił się na boisku, mimo że trenuje z nami dopiero od siedmiu, ośmiu dni. Oczekujemy, że jeżeli będzie w lepszej formie fizycznej, będzie miał duży wpływ na zespół
Trener zwrócił uwagę, że w zespole rodzi się już wyczuwalna chemia między nowym piłkarzem i resztą składu. Zaznaczył, że ta więź, choć świeża, będzie kluczowa dla budowy skutecznego systemu gry.
Po spotkaniu nie zabrakło też analizy boiskowych niedociągnięć. Berhalter podkreślił, że drużyna musi wyraźnie poprawić się w jednym aspekcie: musimy wykonać lepszą pracę jako zespół, jeśli chodzi o dostarczanie mu piłek w pole karne. W jego opinii, im szybciej piłkarze wyczują rytm napastnika, tym prędzej rezultaty staną się widoczne na tablicy wyników.
W każdym razie debiut Lewandowskiego to dopiero początek nowego etapu. Szkoleniowiec jest przekonany, że gdy napastnik dojdzie do pełnej dyspozycji, przy wykorzystaniu jego boiskowych atutów, Chicago Fire zyska kompletnie nową jakość w ofensywie.