Roony Bardghji pominięty przez Szwecję przed mundialem. Zaskakująca decyzja
Roony Bardghji doświadczył właśnie największego rozczarowania sezonu. Szwedzki selekcjoner Graham Potter zaskoczył, nie powołując młodego skrzydłowego na szeroką listę 55 zawodników na mundial. Pominięcie Bardghjiego, mimo wcześniejszych epizodów z kadrą i opinii uznających go za piłkarza różnicującego, wzbudziło dyskusję wśród byłych reprezentantów Szwecji. Piłkarz Barcelony nie ukrywa rozgoryczenia swoją sytuacją, a decyzja może wpłynąć na jego dalsze losy w klubie i reprezentacji.
Roony Bardghji nie może zaliczyć tego sezonu do udanych pod względem reprezentacyjnym. Selekcjoner Szwecji, Graham Potter, pominął skrzydłowego Barcelony w szerokiej kadrze na nadchodzące mistrzostwa świata, co wywołało niemałe zdumienie. Jeszcze niedawno Bardghji dostał powołanie na mecze barażowe, choć ostatecznie został z tej kadry wycofany. Teraz, w kontekście częstych występów na ławce w klubie, nie znalazł się nawet na liście rezerwowych.
Szwedzka prelista wywołała sporo kontrowersji, głównie przez obecność kilku graczy, którzy nie prezentują wybitnej formy, a równocześnie zabrakło takich nazwisk jak napastnik Celty Williot czy pomocnik Tottenhamu, Kulusevski. Wśród dawnych reprezentantów Szwecji panuje przekonanie, że tacy piłkarze jak Bardghji mają odpowiedni potencjał i powinni znaleźć się w kadrze jako zawodnicy, którzy potrafią zrobić różnicę.
Bardghji sam również nie ukrywał rozczarowania. Podczas marcowych barażów otwarcie przyznał, że liczył na więcej minut w barwach Barcelony i czuje frustrację z powodu swojej sytuacji.
"Wyjazd na mundial był moim celem. W obecnej sytuacji wiem, że większa regularność w klubie zapewniłaby mi lepszą pozycję w oczach selekcjonera".
Niewykluczone, że decyzje kadrowe zmuszą skrzydłowego do przyspieszenia decyzji o swojej przyszłości. Według informacji, otoczenie piłkarza planuje rozmowy z katalońskim klubem, by znaleźć rozwiązanie – choć Barcelona traktuje Bardghjiego jako gracza o ogromnym potencjale i nie chce się z nim rozstawać na stałe.
Już od początku było jasne, że do Blaugrany trafił jako uzupełnienie składu na pierwszy sezon i musiał pogodzić się z silną konkurencją na skrzydle, zwłaszcza ze strony Lamine'a Yamala. Po nowym roku jednak, jego udział w grze praktycznie zanikł, co tylko nasiliło temat jego przyszłości. Na razie przyszłość Bardghjiego pozostaje kwestią otwartą.