Mohamed Salah komentuje kontrowersje po meczu z Argentyną
Jeszcze długo po ostatnim gwizdku meczu Egiptu z Argentyną wrzało od komentarzy na temat pracy arbitra. Mohamed Salah wprost powiedział, że sytuacja była dla niego frustrująca, podkreślając, iż wszystkie decyzje szły przeciwko jego zespołowi. Egipt był bliski sensacji, ale ostatecznie musiał uznać wyższość faworyzowanej Argentyny.
Spotkanie reprezentacji Egiptu z Argentyną na mistrzostwach świata od początku zapowiadało się emocjonująco, a wydarzenia na boisku tylko podkręciły atmosferę. Egipcjanie prowadzili już 2:0, ale w ostatnich minutach rywalizacji faworyzowana Argentyna odwróciła losy meczu i wygrała 3:2. Gorycz porażki była tym większa, że pojawiło się wiele głosów o kontrowersjach przy decyzjach sędziego Francoisa Letexiera.
Trener Egiptu, Hossam Hassan, nie ukrywał wściekłości po końcowym gwizdku. Stwierdził nawet, że "pojedynek był ustawiony". Jednak były międzynarodowy sędzia, Marcin Borski, stonował te zarzuty. Powiedział, że choć rzeczywiście nieuznany gol dla Egiptu wzbudził silne emocje, to decyzja arbitra była uzasadniona, bo faul egipskiego zawodnika na rywalu był oczywisty. Jak wyjaśnił Borski, "kontrowersje były, ale jedynie kontrowersje", zaznaczając, że trener Egiptu dał się ponieść emocjom po dramatycznym przebiegu spotkania.
W burzliwej atmosferze po meczu dojrzale zachował się Mohamed Salah, który pytany o ocenę pracy sędziego, odparł: „Nie chcę mówić o sędzim, bo jeśli to zrobię, będę miał kłopoty”. Egipski gwiazdor jednak nie krył rozczarowania. Dodał, że „to smutne i frustrujące widzieć, jak wszystkie decyzje idą przeciwko tobie w meczu, zwłaszcza w decydującym spotkaniu, takim jak to na mistrzostwach świata”. Choć starał się nie dolewać oliwy do ognia, nie miał wątpliwości, że sytuacja z pojedynku z Argentyną była, jak to określił, po prostu zła.