Papszun o transferach Legii: Nic się nie dzieje
– Pożyteczny sparing na koniec zgrupowania – ocenił Marek Papszun po remisie z FC Nuernberg II (2:2). Legia Warszawa kończy obóz bez poważniejszych urazów, ale najwięcej emocji budzi sytuacja transferowa oraz roszady w defensywie. Trener otwarcie przyznał, że na razie żadne wzmocnienia nie są bliskie, a odejście Jan Leszczyńskiego do Bundesligi podsumował jako „propozycję życia”. Atmosfera wokół drużyny jest spokojna, lecz decyzje kadrowe jeszcze przed klubem.
Legia Warszawa zamknęła obóz przygotowawczy remisem 2:2 z rezerwami FC Nuernberg. Po spotkaniu Marek Papszun nie krył uznania dla jakości rywali – szkoleniowiec podkreślił, że jego zespół początkowo był zaskoczony intensywnością gry Niemców, ale szybko opanował sytuację na murawie i odzyskał kontrolę nad meczem. – Pożyteczny sparing na koniec zgrupowania. Na początku byliśmy zaskoczeni jakością, intensywnością przeciwnika. Szybko przygrywaliśmy 0:2, ale na pewno cieszy to, że później opanowaliśmy sytuację – przyznał szkoleniowiec po test-meczu.
Trener Legii docenia fakt, że jego zawodnicy mogli sprawdzić się w wymagających warunkach. – Byliśmy stroną dominującą, ale trzeba przyznać, że przeciwnicy grali na naprawdę dobrym poziomie. Mogliśmy sprawdzić naszych graczy w dość trudnych warunkach i z tego jestem najbardziej zadowolony – podsumował.
Podczas zgrupowania nie obyło się bez roszad kadrowych. Odejście Janka Leszczyńskiego do Bundesligi stało się tematem numer jeden na konferencji. – Każdy przypadek jest inny i należy go rozpatrywać w różnych kategoriach. Jeżeli chodzi o Janka, to trudno było zblokować transfer do Bundesligi – chłopak może mieć jedyną taką szansę w życiu – wyjaśnił Papszun. Szkoleniowiec podkreślił, że klub nie zamierzał blokować tej decyzji, a zawodnik sam z najbliższymi doszedł do wniosku, że taki krok to najlepsze rozwiązanie. Dla Legii oznacza to konieczność poszukania nowego obrońcy, jednak – jak trener sam zauważył – życie nie stoi w miejscu i trzeba szukać rozwiązań.
W trakcie obozu szansę na zaprezentowanie się dostali młodzi z akademii. Już w Warszawie trener musiał dokonać trudnej selekcji, bo na treningach pojawiło się aż 16 młodych zawodników. Na sam wyjazd do Niemiec mogła pojechać tylko część tej grupy. – Każdy z tej szesnastki jest utalentowany, ale ostatecznie musimy na kogoś postawić. Jestem zadowolony i z tych, którzy zostali w kraju, i z chłopaków, którzy pojechali na obóz. Kilku zostanie w kadrze pierwszego zespołu – zaznaczył Papszun. Rozwój młodzieży jawi się więc jako kluczowy element najbliższych tygodni.
Pytany o transfery do klubu, szkoleniowiec Legii nie pozostawił złudzeń. – Nie, nie – odpowiedział stanowczo, odnosząc się do ewentualnych nowych wzmocnień. Oznacza to, że jak na razie w Warszawie nie należy spodziewać się szybkich ruchów transferowych, choć kadra po odejściu Leszczyńskiego wymaga uzupełnień.