Dwie asysty Messiego, zabójcza końcówka Argentyny! Martinez bohaterem
Argentyna rozegrała emocjonujący półfinał mistrzostw świata przeciwko Anglii, wychodząc zwycięsko z wynikiem 2:1 mimo początkowej straty bramki. Popis kapitana Messiego oraz skuteczność Fernandeza i Lautaro Martineza przesądziły o triumfie obrońców tytułu. Anglicy, choć objęli prowadzenie w drugiej połowie, całkowicie wycofali się do defensywy po zmianach przeprowadzonych przez Tuchela, co skutecznie wykorzystali piłkarze z Ameryki Południowej.
Argentyna zapewniła sobie miejsce w finale mistrzostw świata po emocjonującym starciu z Anglią. Obrońcy tytułu wygrali 2:1, choć przez chwilę byli na straconej pozycji. Anglicy objęli prowadzenie w 55. minucie po szybkim ataku – Rice przejął piłkę po długim podaniu, obsłużył Rogersa, który miał sporo przestrzeni i dograł idealnie do Gordona. Ten wykończył akcję głową, wyskakując zza Moliny.
Po tej bramce zespół prowadzony przez Tuchela przeszedł do defensywy, grając coraz głębiej we własnym polu karnym. Argentyńczycy śmiało ruszyli do odrabiania strat, chociaż przez długi czas nie mogli znaleźć recepty na dobrze zorganizowaną angielską obronę. Blisko szczęścia był Gonzalez, jednak kapitalną paradą popisał się Pickford, parując strzał głową. Spence z kolei imponował wślizgami, powstrzymując napastników rywala.
Kiedy z boiska zszedł Gordon, a na jego miejsce pojawił się Konsa, Wyspiarze ustawili się z pięcioma obrońcami. Chwilę później Anglia broniła już w szóstkę po wejściu Burna, oddając całkowicie pole przeciwnikom. Niewiele brakowało, by Mac Allister doprowadził do wyrównania – trafił jednak w słupek.
Z każdą minutą presja Argentyńczyków narastała, czego efektem był gol wyrównujący w końcówce. Messi popisał się błyskotliwym podaniem do Fernandeza, a ten pewnym strzałem z dystansu nie dał Pickfordowi szans.
Anglia została całkowicie zepchnięta do defensywy i nie była w stanie wyprowadzać groźnych kontrataków. W doliczonym czasie gry Mac Allister ponownie obił słupek, lecz na dobitkę czekał już Lautaro Martinez, który po niepilnowanym przez rywali dośrodkowaniu Messiego zapewnił Argentyńczykom zwycięstwo. Bohaterowie Scaloniego nie dali Anglii żadnych szans na odrobienie strat, ostatecznie sięgając po awans do finału mistrzostw świata, gdzie zmierzą się z Hiszpanią. „Synowie Albionu” będą musieli powalczyć o brąz z reprezentacją Francji.
Anglia - Argentyna 1:2 (0:0)
1:0 Anthony Gordon 55
1:1 Enzo Fernandez 85
1:2 Lautaro Martinez 90+2