De la Fuente o obietnicy Cucurelli: To sprawa honoru
Kilku reprezentantów Hiszpanii, w tym Marc Cucurella i Borja Iglesias, w trakcie mistrzostw świata publicznie zadeklarowało, że jeśli sięgną po złoto, wytatuują sobie twarz selekcjonera Luisa De la Fuente. Po zdobyciu tytułu, De la Fuente nie tylko nie zamierza darować im tej obietnicy, ale podkreśla, że dotrzymanie słowa to kwestia honoru. Takich słów nikt raczej się nie spodziewał po finałowym gwizdku. Trener z humorem puentuje temat tatuażu, a Hiszpania powoli szykuje się do kolejnych wyzwań.
Kibice reprezentacji Hiszpanii jeszcze nie zdążyli ochłonąć po finałowych emocjach, a już szeroko komentuje się nietypowy zakład bohaterów mundialu. Marc Cucurella oraz Borja Iglesias podczas turnieju publicznie zadeklarowali, że w przypadku zdobycia mistrzostwa świata wytatuują sobie na ciele twarz selekcjonera, Luisa De la Fuente. Wygląda na to, że selekcjoner nie zamierza nikomu odpuszczać tego trochę szalonego zobowiązania.
Hiszpanie sięgnęli po tytuł, po dramatycznej dogrywce pokonując Argentynę 1:0, gdy Ferran Torres rozstrzygnął losy meczu jedyną bramką. Po końcowym gwizdku De la Fuente został zapytany, czy żartobliwa obietnica rozgrywających pozostanie w sferze żartów. Trener odpowiedział stanowczo, ale z wyraźnym przymrużeniem oka – jak relacjonują dziennikarze:
To poważni ludzie. Na pewno dotrzymają słowa, bo są ludźmi honoru. Jeśli coś się obiecało, trzeba to spełnić. Mam tylko nadzieję, że zrobią sobie ten tatuaż w miejscu, którego nie będzie tak bardzo widać…
Cucurella już wcześniej sięgał po trofea z obecnym selekcjonerem, wygrywając mistrzostwo Europy. Za to Iglesias dopiero co debiutował na wielkim turnieju. Tak czy inaczej, odpowiedzialność za dotrzymanie przyrzeczenia ewidentnie spadła na ich barki, chociaż o swoim tatuażu De la Fuente mówi wprost, że „jest już na to za stary”.
Hiszpańska kadra nie ma wiele czasu na świętowanie. We wrześniu rusza Liga Narodów i Hiszpanom przyjdzie się mierzyć z Anglią, Chorwacją oraz Czechami. Po triumfie na mistrzostwach świata oczekiwania wobec zespołu są niebotyczne, ale teraz oczy kibiców będą śledzić nie tylko poczynania na boisku, ale też… ręce i nogi bohaterów.