Czesi remisują z RPA na własne życzenie. Minimalizm ukarany
Już w 6. minucie Michal Sadilek (na zdjęciu) dał Czechom prowadzenie w meczu z Republiką Południowej Afryki podczas fazy grupowej Mundialu 2026. Szybki gol rozbudził apetyty kibiców, ale Czechom zabrakło konsekwencji – z czasem ich przewaga malała, a spotkanie zakończyło się remisem 1:1. Rzut karny Teboho Mokoeny w końcówce uratował punkt dla RPA, a obie drużyny mocno skomplikowały sobie drogę do fazy pucharowej tych mistrzostw.
Początkowa przewaga nie trwała jednak długo. Czesi mieli chrapkę na drugą bramkę, ale z minuty na minutę ich intensywność wyraźnie spadała. Gracze RPA ratowali się w 16. minucie, gdy po wrzutce z prawej strony zabrakło im skuteczności pod bramką Kovara.
Pierwsza połowa przyniosła spore rozczarowanie w ofensywie obu drużyn – bramkarze nie musieli się zbyt często wykazywać, a strzały przeważnie mijały światło bramki. Po zmianie stron Czesi znów ruszyli do ataku: świetną sytuację miał Vladimir Darida, ale jego próbę zablokowano, a zaraz potem Lukas Cerv zmusił Ronwena Williamsa do wybicia piłki nad poprzeczką. Schick został zatrzymany przy kolejnej główce, choć uderzył niemal prosto w golkipera z RPA.
Mimo okresowych przebłysków, długo niewiele ciekawego działo się pod obiema bramkami. Dopiero końcówka meczu przyniosła spore emocje. W 81. minucie Pavel Sulc zagrał niefortunnie ręką we własnym polu karnym, a sędzia Tori Penso nie miała wątpliwości i wskazała na jedenasty metr. Rzut karny skutecznie wykorzystał Teboho Mokoena.
Czechy – Republika Południowej Afryki 1:1 (1:0)
1:0 Michal Sadilek 6
1:1 Teboho Mokoena 83-karny