Maciej Skorża pod presją. Kibice żądają jego odejścia
Po ostatniej przegranej z Kashimą sytuacja Macieja Skorży w Urawie Red Diamonds staje się coraz bardziej napięta. Kibice i japońskie media coraz głośniej domagają się zmiany na stanowisku trenera, wskazując Polaka jako głównego winowajcę rozczarowujących wyników. Trudna atmosfera wokół klubu może zwiastować poważne roszady jeszcze przed końcem sezonu.
Ostatnia porażka Urawy Red Diamonds z Kashimą (2:3) sprawiła, że Maciej Skorża ponownie znalazł się w centrum krytyki japońskich kibiców. Zdaniem serwisu docomo.ne.jp zwolennicy klubu nie kryją rozczarowania bieżącą formą zespołu, a na forach aż huczy od głosów wzywających do natychmiastowego pożegnania z polskim szkoleniowcem.
Początek obecnego sezonu miał być nowym rozdaniem dla Urawy. Po zajęciu dopiero 7. miejsca w rozgrywkach 2025 i wcześniejszym spadku aż na 13. lokatę, oczekiwania wobec Skorży wzrosły. Przypominano mu sukces sprzed dwóch lat, gdy klub sięgnął po czwarte miejsce w lidze oraz triumf w azjatyckiej Lidze Mistrzów. Tamte osiągnięcia wydawały się jednak odległą przeszłością – dziś atmosfera wokół klubu jest napięta jak nigdy.
Japońscy dziennikarze zaczynają głośno mówić o konieczności gruntownego wstrząsu – ich zdaniem jedyną drogą powrotu Urawy na szczyt jest zmiana szkoleniowca. Po zaledwie czterech kolejkach drużyna zajmuje dopiero piątą pozycję w konferencji wschodniej, mając na koncie tylko 7 punktów (dwa zwycięstwa i dwie porażki). Warto dodać, że w obecnej edycji ligi wprowadzono nowość – jeśli spotkanie kończy się remisem, o podziale punktów decyduje konkurs rzutów karnych (zwycięzca zgarnia dwa punkty, przegrany jeden).
Nastroje fanów dalekie są od optymizmu. W komentarzach cytowanych przez docomo.ne.jp powtarzają się opinie, że „ta porażka była nieunikniona. To wina Skorży” oraz wezwania: „Skorża powinien zostać zwolniony natychmiast. Nie mogą czekać do następnego sezonu”. Pojawiają się nawet sugestie, by tymczasowo drużynę przejął Tulio, były kapitan Urawy.
Presja na polskiego szkoleniowca rośnie z kolejki na kolejkę – coraz wyraźniej słychać, że klub musi podjąć decyzję, zanim sytuacja w tabeli wymknie się spod kontroli. Oczekiwania względem doświadczonego trenera były spore, lecz w Japonii cierpliwość dla zagranicznych szkoleniowców kończy się ekspresowo, gdy wyniki nie idą w parze z ambicjami klubu. W Urawie właśnie widać, jak szybko dobra passa może ustąpić pod naporem krytyki.