Luka Elsner odrzucił ofertę życia w Cracovii
Cracovia przeżywa poważny kryzys sportowy i organizacyjny. Wiosną zespół punktuje słabo, a kibice krytykują trenera Lukę Elsnera. W obronie szkoleniowca staje były prezes klubu, Mateusz Dróżdż, który ujawnia, że Elsner jesienią miał ofertę życia, ale zrezygnował z niej, bo wierzył w projekt i współpracę w klubie.
Cracovia w ostatnich miesiącach znalazła się w poważnym kryzysie. Po nowym roku klub opuścił prezes Mateusz Dróżdż, a niedawno z funkcji szefa skautingu odszedł Jarosław Gambal, odpowiedzialny za transfery. Te zmiany zwiastują, że budowany dotychczas projekt w klubie uległ radykalnej przebudowie. Tymczasem zespół wiosną punktuje bardzo słabo – choć przed sezonem zapowiadano walkę o europejskie puchary, teraz Cracovia drży o utrzymanie, mając ledwie trzy punkty przewagi nad strefą spadkową.
Kibice nie kryją rozczarowania i obwiniają za słabą formę trenera Lukę Elsnera. Jednak w jego obronie występuje właśnie były prezes Dróżdż, który w rozmowie z Interia.pl ujawnia, że jeszcze jesienią szkoleniowiec otrzymał bardzo atrakcyjną ofertę – tzw. „ofertę życia”. Elsner jednak ją odrzucił, bo wierzył w projekt Cracovii i w relacje z ówczesnym prezesem.
„W listopadzie trener otrzymał w pewnym sensie ofertę życia. Rozmawialiśmy i miałem odczucie, że trener przekazuje coś w stylu: prezesie, zostaję, bo wierzę w prezesa, pracowników, wierzę w to, co robimy itd. Niedługo później zostałem odwołany. Być może nowy zarząd skieruje Cracovię na jeszcze lepsze tory – nie mówię, że nie. Natomiast jakaś niepewność w takiej sytuacji musiała się pojawić. Ja to interpretuję tak, że trener Elsner ma swój honor i nie chodziło tutaj o wiarę lub jej brak w projekt, bo nie mnie to oceniać. Po prostu uznał, że w obecnej sytuacji najbardziej fair będzie, jak przedstawi swoją decyzję i zobaczy, czy będzie zbieżna z decyzją drugiej strony. Cracovia dziś przede wszystkim potrzebuje stabilizacji”