Zachwyty nad Sebastianem Szymańskim we Francji
Po meczu Stade Rennes z OGC Nice trudno było nie mówić o Sebastianie Szymańskim. To właśnie reprezentant Polski stał się jednym z głównych bohaterów spotkania, a jego występ wywołał falę zachwytów wśród francuskich dziennikarzy. Precyzyjne wykończenie, aktywność i efektowna asysta – wszystko to sprawiło, że porównano go do „żywego srebra” na boisku.
Sebastian Szymański od kilku tygodni wyraźnie rozkręca się w Ligue 1, a niedawny mecz Stade Rennes z OGC Nice (4:0) przeszedł do historii właśnie za sprawą jego gry. Pomocnik reprezentacji Polski rozegrał spotkanie na takim poziomie, że francuskie media po meczu nie szczędziły mu komplementów.
Jak podaje portal sportsdunia.com, ocena 7,5 wystawiona Szymańskiemu została uzasadniona obrazowym określeniem – „żywe srebro”. Ich zdaniem przez całą pierwszą połowę Polak był nie do zatrzymania: aktywny, kreatywny, zdeterminowany, by zrobić różnicę w najgroźniejszych strefach boiska. Właśnie wtedy napastnik Stade Rennes najpierw zaliczył wyśmienitą asystę, by potem sam wykończyć akcję celnym trafieniem.
Nieco ironicznie można powiedzieć, że los odwrócił się na korzyść Szymańskiego dopiero po zmianie trenera. Po okresie niepewności i gorszej passy w Turcji, przyszedł transfer do Bretanii – klub wyłożył za Polaka 9,5 miliona euro licząc, że Szymański odpali właśnie w Ligue 1. Na początku było pod górkę, lecz po tym, jak Habib Beye zastąpił Francka Haise, wszystko zaczęło układać się lepiej.
Od momentu wejścia nowego szkoleniowca Polak stał się nieodzownym elementem środka pola. Zanotował asysty w spotkaniach z Paris Saint-Germain i AJ Auxerre, a teraz – jakby na potwierdzenie lepszej dyspozycji – dołożył pierwszego gola w nowych barwach. Dziennikarze nie mieli wątpliwości, że Szymański wypracował sobie miejsce w drużynie dzięki pracy w defensywie i ofensywie. Podkreślono jego „spokój przy wykończeniu” i skuteczność, która była kluczowa w wysokim zwycięstwie.
Był bardzo aktywny przez 45 minut, ciągle szukał gry w niebezpiecznych strefach, a do tego popisał się spokojnym wykończeniem przy drugim golu.