Szymański zadebiutował w Rennes. Kilkanaście minut w przegranym meczu
Sebastian Szymański doczekał się pierwszego występu w barwach Stade Rennes, lecz nie będzie go wspominał najlepiej. Polak pojawił się na murawie przy niesprzyjającym wyniku i niemal natychmiast gospodarze stracili drugą bramkę, która przesądziła o losach spotkania. Przemysław Frankowski znów wyszedł w podstawowej jedenastce gospodarzy, ale został zmieniony jeszcze przed końcem pierwszej godziny meczu.
Sebastian Szymański zadebiutował w Ligue 1 w barwach Stade Rennes podczas spotkania z Lorient. Mimo oczekiwań kibiców na pozytywne otwarcie nowego rozdziału kariery reprezentanta Polski, mecz potoczył się zdecydowanie pod dyktando przyjezdnych.
Na początku spotkania prowadzenie dla Lorient dał już w trzeciej minucie Jean-Victor Makengo. Gospodarze długo nie potrafili złamać defensywy rywali, choć od pierwszych minut na boisku obecny był Przemysław Frankowski. Polski pomocnik, wypożyczony z Galatasaray Stambuł, przebywał na murawie do 59. minuty. W tym sezonie Ligue 1 rozegrał już 14 meczów, strzelił jednego gola i miał dwie asysty.
Szymański pojawił się na boisku w 77. minucie, zmieniając Mahdiego Camarę przy stanie 0:1. Niestety, chwilę po wejściu reprezentanta Polski goście dobili Rennes — Pablo Pagis trafił do bramki po raz drugi dla Lorient, ustalając wynik meczu na 2:0.
Patrząc na tabelę po dziewiętnastej serii gier, Stade Rennes z dorobkiem 31 punktów zajmuje szóste miejsce. Tym samym klub Szymańskiego zachowuje szansę gry w kwalifikacjach do Ligi Konferencji UEFA bez względu na pozostałe rezultaty weekendu. Lorient dzięki trzem punktom i całej serii korzystnych wyników ostatnio awansuje na dziewiątą lokatę i legitymuje się bilansem 25 punktów. Liderem pozostaje PSG, który uzbierał dotąd 45 oczek.
Tabela rozgrywek dostarczony przez Superscore