Medhi Benatia rezygnuje z funkcji dyrektora sportowego Olympique Marsylia
Medhi Benatia ogłosił niespodziewane odejście ze stanowiska dyrektora sportowego Olympique Marsylia, publikując oficjalne oświadczenie na Instagramie. Decyzja Marokańczyka nastąpiła tuż po wcześniejszym rozstaniu klubu z trenerem Roberto De Zerbim. Sytuację dodatkowo zaogniły protesty kibiców po remisie ze Strasbourgiem, a klub stanął przed koniecznością znalezienia zarówno nowego szkoleniowca, jak i osoby odpowiedzialnej za transfery.
Medhi Benatia nieoczekiwanie pożegnał się z posadą dyrektora sportowego Olympique Marsylia, o czym poinformował oficjalnie na Instagramie. Rozstanie Marokańczyka nastąpiło w burzliwym okresie dla klubu. Zaledwie kilka dni wcześniej, w nocy z poniedziałku na wtorek, Marsylię opuścił także trener Roberto De Zerbi, który porozumiał się z zarządem w sprawie polubownego rozwiązania kontraktu.
Benatia już wcześniej podkreślał, że jego dalsza praca w Marsylii zależy od przyszłości włoskiego szkoleniowca. Gdy wieści o odejściu De Zerbiego obiegły francuskie media, zaczęto intensywnie spekulować, czy Marokańczyk przetrwa w klubie kolejny tydzień. Według informacji RMC Sport, Benatia miał już wcześniej zgłosić rezygnację, jednak wówczas zarząd ją odrzucił, przekładając ostateczne rozstrzygnięcie o kilka dni.
Punktem zwrotnym okazał się remis 2:2 z RC Strasbourg w sobotę. Atmosfera wokół klubu była bardzo napięta, a kibice zdecydowali się na wyraźny protest przeciwko aktualnej sytuacji sportowej OM. Po tym spotkaniu Benatia potwierdził, że jego rozstanie z klubem było nieuchronne. W swoim oświadczeniu podkreślił, że „odchodzę z poczuciem, że dałem z siebie wszystko na płaszczyźnie zawodowej, ale pozostał mi żal, że nie udało się uspokoić atmosfery wokół zespołu, który – moim zdaniem – jest w stanie osiągnąć wymagane cele” [tłum. – red.]. Dodał także, że decyzję o odejściu podjął już 9 lutego, czyli na kilka godzin przed oficjalnym komunikatem dotyczącym De Zerbiego.
Olympique Marsylia stanął w tej chwili przed podwójnym wyzwaniem: musi nie tylko znaleźć nowego trenera, ale również zatrudnić kolejnego dyrektora sportowego. Wśród kandydatów na ławkę trenerską według francuskich mediów zdecydowanie prowadzi były szkoleniowiec Stade Rennais, Habib Beye.