Francja czy Senegal? Gwiazda Marsylii stawia sprawę jasno
Francusko-senegalska szachownica wokół Robinio Vaza nabiera rumieńców. Gdy federacja Senegalu odważnie walczy o młode talenty ze swoimi korzeniami, 18-letni napastnik Olympique Marsylia nie pozostawia złudzeń.
Francuskie i senegalskie media znów rozgrzewają temat nowych twarzy w reprezentacjach, a Robinio Vaz z Olympique Marsylia staje się jednym z najgorętszych nazwisk tej dwuwątkowej układanki. Napastnik, mający podwójne obywatelstwo, mógłby przy lukratywnej propozycji wybierać, pod czyją flagą zagra na międzynarodowej arenie. I choć Senegal nie zamierzał ustąpić pola bez walki, priorytety młodego snajpera są już jasne.
Według informacji podanych przez La Provence, 18-latek z Marsylii zaufał własnej drodze, nie poddając się presji z zewnątrz. Ostatnio to selekcjoner Senegalu, Pape Thiaw, osobiście nawiązał kontakt z rodziną zawodnika, odwiedził go na meczu i próbował przekonać do zmiany barw na lwy z Terangi. Mimo tych piętrzących się wysiłków, nadzieje afrykańskiej federacji okazały się płonne.
Robinio Vaz ani myśli o zmianie kursu. Nadal śni o debiucie w juniorskiej reprezentacji Francji, a nieobecność w ostatniej kadrze U-19 tylko go motywuje. Jak opisuje La Provence, młody Marseillais czuł się „zaskoczony”, że nie trafił do najnowszego zestawienia, jednak skupia się na rozwoju w klubie i wyczekuje przełomowego powołania.
Ponad wszystko Robinio Vaz ceni sobie własny progres w Olympique Marsylia i nie przewiduje innego wyniku niż walka o trykot „Bleus”. Odrzuca narastające propozycje parterów z Senegalu. Ostatnie doniesienia z francuskich social mediów nie pozostawiają wątpliwości: młody zawodnik OM nie rozważa zmiany sportowej narodowości, pozostając skupionym na kadrze trójkolorowych.