Fani FC Nantes żądają odejścia Waldemara Kity
Sytuacja w FC Nantes robi się coraz bardziej napięta. Najwierniejsi kibice klubu, skupieni w ultrasowskiej grupie La Brigade Loire, nie przebierają w słowach pod adresem właściciela – Waldemara Kity. Na moment przed startem nowego sezonu Ligue 2 środowisko kibicowskie stanowczo sprzeciwia się dalszemu funkcjonowaniu znanego polskiego biznesmena na czele klubu. Jak twierdzą ultrasi, „żadne pozytywne rozwiązanie sytuacji nie będzie możliwe, dopóki będzie trwała era Kity”. W tej atmosferze niepokoju FC Nantes przygotowuje się do walki o powrót do najwyższej klasy rozgrywkowej we Francji.
Na kilka dni przed rozpoczęciem sezonu Ligue 2, emocje wokół FC Nantes sięgają zenitu. Klub, który po trzynastu latach w elicie spadł do niższej ligi, nie może liczyć na spokój choćby na chwilę. Głównym źródłem napięć jest relacja pomiędzy Waldemarem Kitą a najzagorzalszymi fanami ekipy z Atlantyku.
Właściciel, polski biznesmen od lat mieszkający we Francji, znalazł się na celowniku ultrasów związanych ze stowarzyszeniem La Brigade Loire. To właśnie oni, tuż przed startem rozgrywek, opublikowali wymowne oświadczenie. Zapowiedzieli w nim powrót do pełnych aktywności kibicowskich, które w zeszłym sezonie zostały zawieszone na znak protestu wobec sytuacji w klubie. W tym roku szykują się do mocniejszego wsparcia drużyny, ale – i tu mocny akcent – ani na moment nie zamierzają łagodzić swojego stanowiska wobec właściciela.
W oficjalnym komunikacie nie zabrakło ostrych słów. „Ten powrót w żaden sposób nie oznacza poprawy sytuacji FC Nantes. Nic się nie zmieniło (...) Nadal będziemy, tak jak robiliśmy to zawsze, głośno wyrażać nasze stanowisko" – przekonują ultrasi.
„Po raz kolejny stanowczo podkreślamy: FC Nantes musi zostać sprzedany. Ten klub w końcu zasługuje na rozsądny, spójny projekt, oparty na szacunku dla jego historii. Jesteśmy bowiem przekonani, że żadne pozytywne rozwiązanie sytuacji nie będzie możliwe, dopóki będzie trwała era Kity.”
W tym roku na Stade de la Beaujoire zapowiada się gorąca atmosfera nie tylko ze względu na ligowe emocje. Działania i wypowiedzi kibiców jasno pokazują, że presja na Waldemara Kitę będzie jeszcze większa niż dotąd. Przed Francuzami długa liga, a przed samym biznesmenem – prawdopodobnie najtrudniejszy czas od początku jego rządów nad FC Nantes.