Wysokie wymagania - komplikuje się transfer Marcina Bułki
Nim kurz po transferze Marcina Bułki do NEOM SC na dobre opadł, polski bramkarz znowu wzbudził zamieszanie na rynku. Olympique Marsylia zakręciło się wokół 26-latka, lecz rozmowy utknęły w martwym punkcie. Saudyjski klub nie wykazuje żadnej chęci współfinansowania wysokiego kontraktu reprezentanta Polski, przez co powrót zawodnika do Ligue 1 staje się coraz mniej realny.
Marcin Bułka, który po kontuzji wrócił na boisko w końcówce poprzedniego sezonu, wcale nie może być pewny powrotu do lig europejskich. Jego obecny klub, NEOM SC, nie spieszy się z rozstaniem, a temat ewentualnego wypożyczenia do Olympique'u Marsylia robi się coraz bardziej skomplikowany. Wszystko przez kosmiczne – jak na realia Ligue 1 – zarobki polskiego golkipera, sięgające 6 milionów euro netto za rok.
Francuski zespół próbował rozwiązać sprawę, proponując jedynie wypożyczenie bramkarza. Taki ruch oznaczałby, że Saudyjczycy dalej musieliby wyłożyć zdecydowaną większość wypłaty dla Bułki, a ten scenariusz nie wchodzi dla nich w grę. Według doniesień Benjamina Courmesa, NEOM SC absolutnie nie zamierza dopłacać do tego interesu.
Olympique Marsylia wciąż liczy, że jednak uda się sprowadzić polskiego reprezentanta. Jeśli Francuzi nie przebiją banku i nie znajdą funduszy na pokrycie pełnej pensji 26-latka, pozostanie im namawiać zawodnika do radykalnego cięcia zarobków. Słychać też głosy, że NEOM SC oczekuje za polskiego bramkarza około 15 milionów euro w przypadku sprzedaży definitywnej.
Tak czy inaczej, ten zwrot akcji sprawia, że Bułka – jeszcze niedawno łączony z wieloma klubami z Europy – może na dłużej pozostać poza radarami klubów z topowych lig. Francuzi stoją pod ścianą i nie wygląda na to, by NEOM SC miał im iść na rękę.