Ansu Fati bliski wcześniejszego powrotu do FC Barcelony. Monaco rezygnuje
Wiadomość prosto z Monaco zaskoczyła kibiców zarówno we Francji, jak i w Hiszpanii. Ansu Fati może już zimą wrócić na Camp Nou - choć pierwotnie miał spędzić w klubie z Księstwa cały sezon. Decyzja szefów AS Monaco zapada w momencie, gdy sam Fati dostał zielone światło na przerwę w grze po zmianach trenera i stopniowym mizernieniu swojej pozycji w składzie.
Wypożyczenie 23-letniego hiszpańskiego skrzydłowego do AS Monaco miało trwać do końca sezonu, klub z Księstwa zamierza zakończyć współpracę znacznie wcześniej. Takie wieści przekazał Romain Molina, a temat szybko podchwyciły hiszpańskie i francuskie media.
Fati do tej pory miał w Monaco 10 występów i wpakował rywalom 5 bramek, ale jego sytuacja w zespole diametralnie się zmieniła wraz z pojawieniem się trenera Sébastiena Pocognoliego. Nowy szkoleniowiec ograniczył mu minuty na boisku, co podcięło skrzydła byłej młodej gwieździe Barcelony. Jak podaje Molina, Monaco nie widzi już miejsca dla Fatiego i nie zamierza przedłużać jego przygody w Ligue 1.
W grze jest scenariusz, że wypożyczenie zostanie rozwiązane niemal natychmiast, a zawodnik wróci do Hiszpanii. FC Barcelona od kilku tygodni analizowała taki wariant, bo Fati miał zbierać minuty i łapać formę, by letnie okno transferowe przyniosło mu definitywny transfer – klauzula wykupu została wyznaczona na 11 milionów euro. Jednak jeśli nie gra, klub z Katalonii oczekiwałby powrotu piłkarza, żeby mógł pokazać się w innym miejscu.
Dla Fatiego ten rozwój wydarzeń to szansa na przełamanie zastoju. Niezależnie od dalszych losów – czy powalczy jeszcze pod innym adresem, czy spróbuje swoich sił na Camp Nou – już zimą skończyć się może jego mało udana przygoda nad Lazurowym Wybrzeżem.