Szymon Marciniak wraca do Ligi Mistrzów
Szymon Marciniak wraca do sędziowania w Lidze Mistrzów po przerwie zdrowotnej i od razu dostaje jedno z najtrudniejszych spotkań w tej fazie – hitowy rewanż Liverpool FC kontra Galatasaray na Anfield. Polak zanotuje swój okrągły, 60. występ w tych elitarnych rozgrywkach, czym wyprzedzi Bjoerna Kuipersa i zostanie samodzielnym wiceliderem klasyfikacji sędziów z największą liczbą prowadzonych meczów Champions League. W obsadzie asystentów pojawią się także inni Polacy, a VAR obsłużą Włosi.
Dla Marciniaka to szczególny moment. Nie miał okazji pracować w Champions League od listopada zeszłego roku, choć jesienią prowadził aż cztery spotkania fazy grupowej. Ostatnio, z powodu problemów zdrowotnych, musiał zrobić sobie przerwę – do rozgrywek UEFA wrócił dopiero przed tygodniem, sędziując pojedynek Panathinaikos – Real Betis w Lidze Europy. Teraz jednak znów pojawia się wśród najlepszych arbitrów kontynentu.
Mecz Liverpool – Galatasaray budzi sporo ciekawości również ze względu na sytuację wyjściową po pierwszym starciu. Przed tygodniem Turcy, na własnym stadionie, wygrali 1:0, co ustawia ich w roli drużyny z lepszą pozycją przed rewanżem na Anfield.
Warto podkreślić, że to już 60. mecz Marciniaka w Lidze Mistrzów. Taki dorobek czyni go wiceliderem klasyfikacji sędziów z największą liczbą prowadzonych spotkań Champions League. Do tej pory dzielił drugą lokatę z Bjoernem Kuipersem – teraz wyprzedza Holendra w pojedynkę. Do absolutnego rekordu Felixa Brycha (69 spotkań) Marciniak zbliża się coraz szybciej, zwłaszcza że niemiecki arbiter zakończył już karierę zawodową.