Paris Saint-Germain zdemolowało Chelsea po szalonym meczu w Paryżu – StolicaSportu.pl

Szalona końcówka PSG z Chelsea. Trzy gole i wysoka wygrana

Khvicha Kvaratskhelia Chwicza Kwaracchelia
fot. Paté kroute (Wikimedia CC Zero)
Domyślna grafika
Sonny
11 marca 2026 23:08
2 minuty czytania

Już od pierwszych minut paryskiego starcia PSG z Chelsea emocje sięgały zenitu – padał gol za golem, a obie drużyny nie zamierzały kalkulować. Ostatecznie to gospodarze okazali się zdecydowanie skuteczniejsi, a Chwicza Kwaracchelia błyszczał w roli bohatera. Siedem bramek i dynamiczne zwroty akcji sprawiły, że ten mecz długo pozostanie w pamięci kibiców obu ekip.

W paryskim Parc des Princes kibice byli świadkami futbolowego widowiska, jakie rzadko zdarza się w europejskich pucharach. Na murawie pojawiły się ekipy, które jeszcze niedawno świętowały triumfy na arenie międzynarodowej – Paris Saint-Germain jako obrońca trofeum Ligi Mistrzów i Chelsea FC, niedawny zdobywca Ligi Konferencji.

Mecz błyskawicznie nabrał tempa. Już po dziesięciu minutach gospodarze prowadzili 1:0 po celnym uderzeniu Bradleya Barcoli, który ze spokojem zakończył akcję po nieco przypadkowym podaniu Joao Nevesa. Radość Paryżan nie trwała jednak długo. W 28. minucie do wyrównania doprowadził Malo Gusto – po odbiorze piłki przez Enzo Fernandeza i precyzyjnym zagraniu, defensor Chelsea pewnym strzałem zmusił do kapitulacji Matwieja Safonowa.

Obie strony nie zamierzały odpuszczać i już chwilę później PSG znowu objęło prowadzenie. Ousmane Dembele popisał się skutecznym rajdem i precyzyjnym uderzeniem w okienko bramki Filipa Jorgensena, podwyższając na 2:1 tuż przed przerwą.

Statystyki meczowe dostarczony przez Superscore

Po zmianie stron londyńczycy ruszyli do odrabiania strat z jeszcze większą determinacją. Swoją klasę udowodnił Enzo Fernandez – w 57. minucie świetnie wykończył akcję po podaniu Pedro Neto i znów na tablicy wyników widniał remis.

Wraz z upływem minut trener gospodarzy zareagował błyskawicznie – wypuścił na murawę Chwicza Kwaracchelię i Kang-in Lee, co okazało się strzałem w dziesiątkę. Paryżanie odzyskali inicjatywę i efekty przyszły szybko. W 74. minucie po zamieszaniu w polu karnym oraz kolejnym błędzie Filipa Jorgensena, do siatki trafił Vitinha.

Końcówka należała już tylko do PSG, a zwłaszcza do Chwiczy Kwaracchelii. Reprezentant Gruzji najpierw w 86. minucie wykorzystał dobre dogranie i podwyższył wynik na 4:2, a po kilku minutach ponownie wpisał się na listę strzelców. 

PSG - CHELSEA 5:2 (2:1)
1:0 Bradley Barcola 10
1:1 Malo Gusto 28
2:1 Ousmane Dembele 40
2:2 Enzo Fernandez 57
3:2 Vitinha 74
4:2 Chwicza Kwaracchelia 86
5:2 Chwicza Kwaracchelia 90

Źródło: Stolica Sportu

Wybrane dla Ciebie